Prywatyzacja giełdy jest coraz bliżej. Za nami istotny etap - wybór doradcy. Rywalizację wygrało konsorcjum McKinsey & Company, Ernst & Young Audit i CDM Pekao. Przygotowuje już analizy i rekomendacje dla Ministerstwa Skarbu Państwa. W oczekiwaniu na jego propozycje możemy się zastanowić nie nad tym, kto kupi GPW (o tym, że chętnych zapewne nie zabraknie, pisaliśmy w poprzednim dodatku "Z PARKIETEM na parkiet"), ale co kupi. Najprostsza odpowiedź brzmi: akcje spółki zarządzającej warszawskim parkietem, które zamierza sprzedać największy akcjonariusz - Skarb Państwa. Sprzedać je może zarówno inwestorowi branżowemu (zagranicznej giełdzie), jak i podmiotom krajowym (np. inwestorom indywidualnym czy też polskim instytucjom finansowym). Ale przecież akcje kupowane są z jakiegoś powodu. Zwykle ze względu na to, co reprezentuje sobą firma, która je wyemitowała i jaki ma potencjał rozwoju. Jak to wygląda w przypadku GPW?
Prężny parkiet
Warszawa to jeden z największych rynków w naszym regionie Europy (z pewnością największy w grupie państw, które w zeszłym roku przystąpiły do Unii Europejskiej), zarówno pod względem obrotów, kapitalizacji, jak i liczby oraz wielkości notowanych firm. Inwestor, który kupi akcje GPW, stanie się właścicielem prężnego parkietu, który - choć budowany od stosunkowo niedawna - zdołał już wywalczyć sobie znaczącą pozycję w grupie małych giełd europejskich.
W Europie Środkowowschodniej Warszawę wyprzedza tylko Wiedeń. Ta kolejność może się jednak z czasem zmienić, biorąc pod uwagę wielkość i potencjał (choćby ludnościowy) gospodarek. Przyszły inwestor, kupując giełdę, będzie kupował, potencjał polskiego rynku kapitałowego. Dlatego GPW może być szczególnie interesująca dla tych inwestorów, którzy właśnie w naszym regionie Europy widzą szansę do dalszej ekspansji. Oczywiście, prywatyzacja warszawskiego parkietu musi przyciągać i przyciąga uwagę tych instytucji, które myślą o poważnych regionalnych aliansach. Dlatego zapewne przedstawiciele giełdy budapesz-teńskiej i jej właściciele (w tym giełda wiedeńska) deklarują zainteresowanie włączeniem Warszawy do budowanego sojuszu. I dlatego o zainteresowaniu prywatyzacją GPW wspominają np. przedstawiciele sojuszu skandynawskiego (OMX).
Bezpieczny, sprawny rynek