Reklama

Co kupi inwestor?

Prywatyzacja warszawskiej giełdy będzie oznaczać sprzedaż jej akcji. Tak to wygląda z formalnego punktu widzenia. Ważniejsze jest jednak, że kupujący staną się współwłaścicielami dobrze prosperującego przedsiębiorstwa, o wysokim potencjale wzrostu, szerokiej palecie oferowanych produktów, w dobrej sytuacji finansowej i z roku na rok budującego wartość dla akcjonariuszy.

Publikacja: 27.04.2005 09:02

Prywatyzacja giełdy jest coraz bliżej. Za nami istotny etap - wybór doradcy. Rywalizację wygrało konsorcjum McKinsey & Company, Ernst & Young Audit i CDM Pekao. Przygotowuje już analizy i rekomendacje dla Ministerstwa Skarbu Państwa. W oczekiwaniu na jego propozycje możemy się zastanowić nie nad tym, kto kupi GPW (o tym, że chętnych zapewne nie zabraknie, pisaliśmy w poprzednim dodatku "Z PARKIETEM na parkiet"), ale co kupi. Najprostsza odpowiedź brzmi: akcje spółki zarządzającej warszawskim parkietem, które zamierza sprzedać największy akcjonariusz - Skarb Państwa. Sprzedać je może zarówno inwestorowi branżowemu (zagranicznej giełdzie), jak i podmiotom krajowym (np. inwestorom indywidualnym czy też polskim instytucjom finansowym). Ale przecież akcje kupowane są z jakiegoś powodu. Zwykle ze względu na to, co reprezentuje sobą firma, która je wyemitowała i jaki ma potencjał rozwoju. Jak to wygląda w przypadku GPW?

Prężny parkiet

Warszawa to jeden z największych rynków w naszym regionie Europy (z pewnością największy w grupie państw, które w zeszłym roku przystąpiły do Unii Europejskiej), zarówno pod względem obrotów, kapitalizacji, jak i liczby oraz wielkości notowanych firm. Inwestor, który kupi akcje GPW, stanie się właścicielem prężnego parkietu, który - choć budowany od stosunkowo niedawna - zdołał już wywalczyć sobie znaczącą pozycję w grupie małych giełd europejskich.

W Europie Środkowowschodniej Warszawę wyprzedza tylko Wiedeń. Ta kolejność może się jednak z czasem zmienić, biorąc pod uwagę wielkość i potencjał (choćby ludnościowy) gospodarek. Przyszły inwestor, kupując giełdę, będzie kupował, potencjał polskiego rynku kapitałowego. Dlatego GPW może być szczególnie interesująca dla tych inwestorów, którzy właśnie w naszym regionie Europy widzą szansę do dalszej ekspansji. Oczywiście, prywatyzacja warszawskiego parkietu musi przyciągać i przyciąga uwagę tych instytucji, które myślą o poważnych regionalnych aliansach. Dlatego zapewne przedstawiciele giełdy budapesz-teńskiej i jej właściciele (w tym giełda wiedeńska) deklarują zainteresowanie włączeniem Warszawy do budowanego sojuszu. I dlatego o zainteresowaniu prywatyzacją GPW wspominają np. przedstawiciele sojuszu skandynawskiego (OMX).

Bezpieczny, sprawny rynek

Reklama
Reklama

Potencjalni inwestorzy podkreślają wśród atutów warszawskiej giełdy nowoczesną infrastrukturę i bardzo dobre regulacje. Oba czynniki decydują o bezpieczeństwie i jakości obrotu. W przypadku infrastruktury znaczenie ma fakt, że od początku GPW oraz inni twórcy polskiego rynku kapitałowego czerpali wzory z rozwiniętych, "dojrzałych" parkietów (przykładem dematerializacja papierów wartościowych czy elektroniczny handel), wyznaczających światowe standardy. Do tego dochodzą nowoczesne rozwiązania i systemy informatyczne (Warset), umożliwiające wygodne i szybkie zawieranie transakcji. Dają one możliwość elastycznego wprowadzania nowych produktów oraz przyłączania nowych uczestników obrotu, w tym na przykład zdalnych uczestników działających z zagranicy (giełda ma już trzech takich członków).

W przypadku regulacji, zarówno te tworzone bezpośrednio przez GPW, jak i dotyczące całego rynku kapitałowego (kształtowane zwykle przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd) sprawiają, że polska giełda uchodzi za bezpieczną i transparentną - odpowiadającą oczekiwaniom nawet najbardziej profesjonalnych uczestników rynku.

Bezpieczeństwo handlu ma też związek ze wspomnianą już nowoczesną technologią i sprawdzonymi procedurami, jakie obowiązują na naszym parkiecie. To wszystko buduje markę giełdy wśród inwestorów handlujących na warszawskim parkiecie.

Obiecujące perspektywy

Inwestor, który kupi akcje GPW, skorzysta dzięki szybko rozwijającej się polskiej gospodarce. Kilkanaście lat pracy organicznej sprawiło, że warszawska giełda jest dobrze przygotowana do "wchłaniania" spółek zainteresowanych notowaniami swoich akcji oraz wypracowała sprawne mechanizmy alokacji kapitału. Z tego powodu może czerpać profity z ożywienia gospodarczego i cieszyć się - tak jak w ubiegłym roku - z miejsca w czołowej trójce europejskich parkietów pod względem liczby debiutujących przedsiębiorstw.

To określa także jej perspektywy mierzone m.in. rosnącą kapitalizacją notowanych spółek. Polska gospodarka od lat rozwija się szybciej niż zachodnioeuropejska, a przystąpienie do UE stanowi dla niej dodatkowy impuls, co daje nadzieję na wyższą stopę zwrotu z polskich spółek w przyszłości. Rosną inwestycje przedsiębiorstw. Giełda jest znakomitym i coraz popularniejszym sposobem ich finansowania, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego kraju. Zwiększają się również oszczędności społeczeństwa oraz podmiotów gospodarczych, co oznacza wyższy popyt m.in. na akcje. Czasy ostatniej hossy czy wielkie prywatyzacje - np. PKO BP - udowodniły, że Polacy są skłonni wydawać coraz więcej na zakup akcji i coraz liczniej inwestować na GPW. Z tego powodu rekordowy był też napływ kapitału do funduszy lokujących na naszej giełdzie. Te pozytywne dla warszawskiego parkietu tendencje powinny się utrzymać. Nie widać dla nich zagrożeń. Przeciwnie. W zgodnej opinii ekonomistów akcesja oznacza dla Polski wejście na ścieżkę trwałego rozwoju. Efektem może być nie tylko zwiększenie się listy firm giełdowych i systematyczne powiększanie się strumienia pieniędzy lokowanych na GPW. W korzystnym otoczeniu gospodarczym lepiej się też mają spółki już notowane (zapewniają wyższe zyski), a co za tym idzie - także ich właściciele. To także nakręca giełdowy biznes: rosną obroty, notowania, wyceny, a na rynek płyną dodatkowe pieniądze i kolejne spółki, co znajdzie odzwierciedlenie w wynikach finansowych giełdy.

Reklama
Reklama

Oferta? Do wyboru, do koloru

Mimo stosunkowo krótkiego okresu działania GPW może się też pochwalić atrakcyjną ofertą, patrząc na różnorodność instrumentów na niej notowanych i oferowanych inwestorom. Trzeba też wziąć pod uwagę liczbę i kapitalizację notowanych na niej przedsiębiorstw: ta pierwsza sięga aktualnie około 250, druga - 300 mld zł. I w tym przypadku atutem GPW jest ogromny potencjał wzrostu. Wśród zalet warszawskiej giełdy wymienia się także różnorodność notowanych instrumentów. Obok rynku kasowego (akcje, obligacje, certyfikaty inwestycyjne) wyrósł bardzo prężny i dynamicznie się rozwijający rynek instrumentów pochodnych (futures na akcje, indeksy, a od niedawna także na obligacje Skarbu Państwa czy opcje).

GPW jako przedsiębiorstwo również jest atrakcyjna. Spółka jest dobrze zorganizowana. Jej wyniki finansowe są pozytywne i stabilne. Od lat przynosi zyski, systematycznie inwestuje w infrastrukturę, rozszerza ofertę. Przestrzega zasad ładu korporacyjnego i prowadzi właściwą politykę informacyjną. Dobra sytuacja biznesowa plus dobre perspektywy stanowią o jej potencjale.

W dużej mierze od GPW, a więc również od jej nowych właścicieli będzie zależeć, jak ten potencjał zostanie wykorzystany.

K9

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama