Resort polityki społecznej pracuje nad koncepcją zakładów emerytalnych, czyli instytucji, które będą wypłacać emerytury ze środków zgromadzonych w funduszach emerytalnych. Wcześniej przedstawiciele resortu mówili, że największe szanse ma koncepcja jednego zakładu emerytalnego, prowadzonego przez instytucję publiczną (np. ZUS), albo wielu, które będą zarządzane przez firmy ubezpieczeniowe.
ZUS bardziej ryzykowny
- Koncepcja, nad którą pracuje ministerstwo, idzie w kierunku zakładów emerytalnych, prowadzonych przez firmy ubezpieczeniowe - powiedziała PARKIETOWI Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister polityki społecznej, odpowiedzialna za ubezpieczenia społeczne.
Za takim rozwiązaniem przemawia możliwość ograniczenia ryzyka. W przypadku jednego zakładu, zarządzanego przez instytucję publiczną, za popełnione błędy odpowiadałby finansowo budżet. A konsekwencje pomyłki mogłyby być bardzo poważne. Na dodatek, taka instytucja bardzo szybko uzyskałaby znaczny udział w akcjonariacie spółek publicznych, co utrudniałoby nadzór właścicielski nad takimi firmami.
Poza tym - instytucja publiczna nie byłaby w stanie samodzielnie zarządzać środkami, ale zajmowałyby się tym wyspecjalizowane firmy, wybrane na przetargach.