Reklama

Firmy ubezpieczeniowe wypłacą emerytury

Firmy ubezpieczeniowe będą prowadzić zakłady emerytalne - wynika z wstępnych założeń przyjętych przez Ministerstwo Polityki Społecznej. Nowe instytucje nie będą jednak pozyskiwały klientów poprzez akwizycję. Zgodnie z planami resortu, będą one wybierane w przetargach, dla każdego rocznika oddzielnie.

Publikacja: 29.04.2005 07:51

Resort polityki społecznej pracuje nad koncepcją zakładów emerytalnych, czyli instytucji, które będą wypłacać emerytury ze środków zgromadzonych w funduszach emerytalnych. Wcześniej przedstawiciele resortu mówili, że największe szanse ma koncepcja jednego zakładu emerytalnego, prowadzonego przez instytucję publiczną (np. ZUS), albo wielu, które będą zarządzane przez firmy ubezpieczeniowe.

ZUS bardziej ryzykowny

- Koncepcja, nad którą pracuje ministerstwo, idzie w kierunku zakładów emerytalnych, prowadzonych przez firmy ubezpieczeniowe - powiedziała PARKIETOWI Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister polityki społecznej, odpowiedzialna za ubezpieczenia społeczne.

Za takim rozwiązaniem przemawia możliwość ograniczenia ryzyka. W przypadku jednego zakładu, zarządzanego przez instytucję publiczną, za popełnione błędy odpowiadałby finansowo budżet. A konsekwencje pomyłki mogłyby być bardzo poważne. Na dodatek, taka instytucja bardzo szybko uzyskałaby znaczny udział w akcjonariacie spółek publicznych, co utrudniałoby nadzór właścicielski nad takimi firmami.

Poza tym - instytucja publiczna nie byłaby w stanie samodzielnie zarządzać środkami, ale zajmowałyby się tym wyspecjalizowane firmy, wybrane na przetargach.

Reklama
Reklama

- Tymczasem zarządzanie ryzykiem finansowym powinno być powiązane z zarządzaniem ryzykiem długowieczności - powiedziała A. Chłoń-Domińczak.

Głównym argumentem przeciwko zakładom emerytalnym organizowanym przez firmy ubezpieczeniowe czy inne instytucje były wysokie koszty takiego systemu. Chodziło głównie o akwizycję jako sposób pozyskiwania klientów oraz wydatki na reklamę. Jednak resort wpadł na pomysł, jak uniknąć nadmiernych obciążeń klientów zakładów emerytalnych.

Przetarg zamiast akwizycji

- Firmy ubezpieczeniowe wybierane byłyby w drodze przetargu dla każdego rocznika oddzielnie. Ta, która wygrałaby, zyskiwałaby prawo do prowadzenia zakładów emerytalnych. Takie rozwiązanie zapewniałoby konkurencję tych firm i jednocześnie mocno ograniczałoby koszty - powiedziała A. Chłoń-Domińczak. - Nie jesteśmy tylko jeszcze pewni, czy w przetargu wskazać jedną firmę czy może dwie, aby klient mógł wybrać - dodała.

Zakłady emerytalne to nie jedyny problem, związany z reformą emerytalną, nad którym pracuje resort polityki społecznej. Ministerstwo przygotowało także koncepcję funduszy typy B, czyli bezpiecznych funduszy emerytalnych, przeznaczonych dla osób chcących chronić wartość swoich oszczędności przed emeryturą. Zakładała ona, że... nie będzie funduszy typu B. Ich rolę będą spełniać subfundusze w ramach obecnych funduszy emerytalnych. Ubezpieczeni będą kierowani do nich automatycznie na 5 lat przed końcem pracy zawodowej, chyba że wcześniej zrezygnują z takiej możliwości.

Znowu subfundusze

Reklama
Reklama

Czy bezpieczne subfundusze nie będą przeszkadzać przy wyliczaniu średniej stopy zwrotu? Mogłoby dojść do sytuacji, że fundusz, mający więcej klientów w części bezpiecznej (subfundusz typu B), uzyskiwałby gorsze wyniki od tego, który ma więcej członków w części bardziej agresywnej (subfundusz typu A).

- Stopy zwrotu będą liczone oddzielnie dla obu rodzajów subfunduszy - typu A oraz typu B - wyjaśniła A. Chłoń-Domińczak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama