Zdaniem Sławomira Lachowskiego, prezesa BRE, wyniki za I kw. pokazują, że jest szansa powrotu banku do czasów świetności. Grupa przybliża się do wyznaczonego na koniec roku celu - 250 mln zł zysku brutto (po I kw. zysk brutto wyniósł 82 mln zł). Wynik z tytułu odsetek wzrósł ze 106 mln zł do 178 mln zł, wynik z prowizji zwiększył się o niecałe 2%, do 80,7 mln zł.
W opinii Marcina Jabłczyńskiego z DM BZ WBK wyniki są niezłe i faktycznie dają szansę na realizację rocznego założenia. - Na zysk w znacznym stopniu mogła wpłynąć korzystna sytuacja na rynku obligacji. Może to oznaczać jednak, że kolejne kwartały będą już gorsze - zaznacza analityk.
Nieźle wiodło się również bankowości korporacyjnej - 46 mln zł zysku brutto. BRE obecnie opracowuje nowy model kontaktu z klientami biznesowymi. Wciąż jednak przedsiębiorstwa niechętnie się zadłużają. Wartość kredytów korporacyjnych wzrosła w I kw. tego roku w porównaniu z początkiem 2004 r. zaledwie o 1,3%. - Zwiększyły się natomiast depozyty. Niewykluczone że nadal mamy do czynienia z akumulacją udziałów własnych przed zamiarem wykorzystania pomocy UE - zaznaczył S. Lachowski.
Zysk wykazała jeszcze bankowość detaliczna. Spośród dwóch ramion tej bankowości mBanku i MultiBanku, szczególnie dobrze radzi sobie internetowy mBank. Po I kw. tego roku ma 1,1 mln rachunków (przybyło ponad 45 tys.) i prawie 850 tys. klientów (plus prawie 24 tys.), i to głównie ten bank ma wypracować w tym roku zysk działu bankowości detalicznej BRE (plan 30 mln zł). Na wyniki za I kw. pozytywnie zareagowali inwestorzy i zapłacili w piątek za akcję BRE 121 zł, o 2,5% więcej niż w czwartek.
Przygotowany pro forma skonsolidowany zysk netto według międzynarodowych standardów za I kw. 2004 r. wyniósł niecałe 32 mln zł i był o 7 mln zł niższy niż według PSR.