l po wejściu do Unii polskie aktywa zaczęły być uwzględniane w portfelach funduszy, które wcześniej nie interesowały się naszym krajem;

l choć Polska jest coraz bliższa uzyskania statusu rynku rozwiniętego, to z reguły wciąż jeszcze postrzegana jest jako emerging market;

l napływ kapitału zagranicznego do naszego regionu Europy nie był tylko chwilową modą, ale miał uzasadnienie fundamentalne;

l ostatnia fala zakupów, która pod koniec lutego wyniosła WIG do najwyższego poziomu w historii (28 547 pkt), finansowana była przez zagranicznych inwestorów indywidualnych, co jest typowe dla końcowego etapu hossy;

l nie grozi nam gwałtowny odpływ zagranicznego kapitału portfelowego, chyba że silną reprezentację w nowym parlamencie (uniemożliwiającą powołanie dwupartyjnego rządu) uzyskają partie radykalne albo do istotnego załamania dojdzie na rynkach światowych.