Niewykluczone, że po ruchu Szwajcarów nasz rynek czeka mała wojna cenowa. Na razie na rynku dominują bowiem polisy dla klientów indywidualnych, za które średnio trzeba zapłacić blisko 1500 zł rocznie. Jest jedno ale. Polisę Szwajcarów można kupić, jeśli ochroną zostaną objęte minimum dwie osoby, np. małżeństwo, osoby żyjące w konkubinacie czy rodzic z dzieckiem. - Z naszych doświadczeń wynika, że młodych rodzin często nie stać, ze względu np. na spłatę rat kredytu mieszkaniowego, na zakup dwóch indywidualnych polis na życie, które kosztują po około 150 zł miesięcznie. Dzięki naszemu ubezpieczeniu "Rodzinna decyzja" koszt ochrony może spaść o połowę - stwierdził Krzysztof Skarbek, dyrektor sieci sprzedaży Credit Suisse Life & Pensions Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie. Według niego, to właśnie takie osoby będą grupą docelową tego produktu.

Czy niska cena za ochronę oznacza, że ubezpieczyciel rezygnuje z wyższej marży? - Nie, dzięki temu, że nie ponosimy kosztów badań lekarskich, cała rodzina objęta jest jedną polisą. Nasze wydatki związane z zawarciem umowy, czy jej późniejszym administrowaniem, są zdecydowanie niższe - przekonywał K. Skarbek.

Koszt ochrony wynosi około 3-4% sumy ubezpieczenia miesięcznie (przy minimalnej SU, czyli 10 tys. zł, składka wynosi 30 zł). Przy większych sumach wydatki ulegają zwielokrotnieniu. Zakres ochrony obejmuje m.in. typowe ryzyko śmierci (w tym od zawału serca i udaru mózgu), ale też poważne zachorowania czy świadczenie na wypadek niezdolności do pracy w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Trzeba pamiętać, że jest to polisa roczna i ubezpieczyciel może odmówić kontynuacji ochrony bądź podnieść składkę (nie musi też tworzyć wysokich rezerw, co znakomicie podnosi rentowność produktu).