Prawdopodobnie poniedziałkowe NWZA Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych będzie krótkie i nie dokona rewolucji w spółce. Zwołali je inwestorzy finansowi. Grupa funduszy chciała m.in. wprowadzić do rady własnych przedstawicieli. Zarząd oczekiwał zmian w statucie. Mimo starań zarządu i funduszy nic z tego nie będzie. Zabraknie kworum.
Przeszkodą jest statut WSiP, który nie zmienił się, mimo że firma została sprywatyzowana. Część decyzji właściciele muszą podejmować większością 5/6 głosów, część 2/3. O zmianach w radzie decydują zwykłą większością głosów, ale tylko wówczas, gdy na zgromadzeniu są obecni udziałowcy dysponujący przynajmniej 50% kapitału. Na poniedziałkowe NWZA zarejestrowano niewiele ponad 1/3 akcji.
- Zapisy statutu mają chronić spółkę przed przejęciem nad nią kontroli przez podmiot, który zaangażował się w nią tylko na kilkanaście procent. Mają też sprawić, aby zainteresowane instytucje brały udział w walnym zgromadzeniu - mówi Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu.
SII nie pomogło
SII, po rozmowach z zarządem WSiP, zbierało pełnomocnictwa od akcjonariuszy. Ogłaszało się w prasie. Jednak do środy do stowarzyszenia wpłynęły tylko... dwa dokumenty, upoważniające do wykonywania praw głosu z akcji spółki. Dotyczą 20 tys. walorów. Jarosław Augustynowicz z SII powiedział nam, że zgodnie z telefonicznymi uzgodnieniami do 8 maja może wpłynąć jeszcze kilkanaście pełnomocnictw. Jego zdaniem, niepowodzenie przedsięwzięcia to efekt rozczarowania inwestorów inwestycją we WSiP oraz procedur, którym muszą sprostać, aby przekazać pełnomocnictwo. Świadectwo depozytowe należy odebrać osobiście w biurze maklerskim bądź zaczekać, aż nadejdzie pocztą. Koszt zablokowania akcji na czas walnego zgromadzenia i pełnomocnictwa to 65 zł. Walor wydawnictwa w ofercie kosztował między 8,5-9 zł. Teraz - około 7,2 zł.