Dawny monopolista telefoniczny w Hiszpanii, Telefonica w kwietniu podpisał umowę z czeskim rządem na kupno 51-proc. udziału w Cesky Telecom za 3,6 mld USD. Była to druga pod względem wartości transakcja prywatyzacyjna w Czechach. - Jeśli środki z tej sprzedaży wpłyną w bieżącym roku, to wartość zagranicznych inwestycji może sięgnąć 6 mld USD - powiedział Jahn we wczorajszym wywiadzie udzielonym w Paryżu. - Moje szacunki na ten rok mieszczą się w przedziale od 4 do 6 mld USD - dodał.

Większość kwoty należnej z tytułu tej transakcji ma być wpłacona po uzyskaniu na nią zgody nadzoru rynkowego Unii Europejskiej. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Czechach wzrosły w ub.r. do 4,5 mld USD z 2,1 mld USD w 2003 r.

Czeska gospodarka w tym i przyszłym roku ma rozwijać się w tempie 4%, tak samo jak w ub.r. - zapewnił wicepremier Jahn. Ministerstwo Finansów pod koniec kwietnia podniosło tegoroczną prognozę wzrostu z 3,8% przewidywanych w styczniu. Projekt tegorocznego budżetu był opracowywany przy założeniu, że tempo wzrostu gospodarczego wyniesie 3,6%. Największą troską czeskiego rządu jest teraz zmniejszenie wydatków publicznych, tak by w 2010 r. kraj był gotowy do przyjęcia wspólnej waluty.

Martin Jahn zapewnił, że Czechy nie będą korzystały z przyjętych 22 marca udogodnień dotyczących podniesionego limitu deficytu budżetowego. Może on przekroczyć 3% PKB, jeśli tempo wzrostu okaże się słabsze niż prognozowano lub pojawią się inne "istotne czynniki", takie jak w Niemczech koszty odbudowy dawnej NRD. Jahn wyraził nadzieję, że to rozluźnienie norm nie będzie nadużywane przez niektóre państwa członkowskie, bo: wszystkim nam potrzebne jest silne euro - dodał.

Bloomberg