Wczorajsza sesja zakończyła się zwyżką WIG20 o 0,6%. Mimo to na wykresie pojawiła się już siódma z rzędu czarna świeca. Jej negatywną wymowę zwiększa fakt, iż zawiera wysoki górny cień. Cień, który świadczy o niepowodzeniu przy forsowaniu znajdującego się na wysokości 1890 pkt oporu. Po imponujących pierwszych 30 minutach wczorajszej sesji, w trakcie których WIG20 zawędrował aż do 1896 pkt, dalsza część notowań przebiegała w gorszej atmosferze i ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 1873 pkt. Wciąż brakuje więc powodów przemawiających za kupnem akcji. Aktualne są natomiast niedawne sygnały sprzedaży. Najpoważniejszy to wybicie się indeksu w dół z półtorarocznego, zwężającego się kanału wzrostowego. Jego dolna linia jeszcze kilka dni temu wyznaczała wsparcie tuż powyżej 1900 pkt. 27 kwietnia została przebita i od tego czasu niedźwiedzie nie zmniejszają podaży akcji. Wręcz przeciwnie. Każda zwyżka jest przez nich wykorzystywana do pozbycia się papierów notowanych na GPW. W efekcie ostatnie dwie sesje przebiegały pod znakiem zwiększonych obrotów. Zwyżka obrotów świadczy jednak także o tym, że część inwestorów zaczyna postrzegać obecne ceny jak atrakcyjne do kupna akcji. W obliczu wyprzedanych wskaźników technicznych może to być zwiastunem powolnego wygasania trendu spadkowego. O jego końcu będzie jednak można mówić dopiero po przełamaniu linii zniżki (1950 pkt). Pokrywa się ona z oporem tworzonym przez maksima sesji z 22, 25 i 26 kwietnia oraz przez lukę bessy 18 kwietnia.

Od dwóch miesięcy na GPW trwa trend spadkowy, który sprawił, że WIG20 wybił się w dół z kanału wzrostowego. W skrajnie pesymistycznym wariancie oznacza to średnioterminową przecenę do około 1600 pkt. Taki scenariusz nie zachęca do kupna akcji. Szanse na jego realizację znacznie zmaleją jednak po powrocie indeksu powyżej 1950 pkt. Wygenerowane wtedy sygnały kupna uzasadnią akumulację. Krótkoterminowi inwestorzy mogą zaryzykować kupno już po przekroczeniu 1890 pkt. Obowiązkowe będzie wtedy zlecenie ograniczające straty w okolicy ostatniego minimum (1853 pkt).