Reklama

Halo, kto dzwoni?

Coraz więcej towarzystw przymierza się do sprzedaży ubezpieczeń przez telefon. Czy "monopol" Link4 zostanie złamany?

Publikacja: 09.05.2005 08:59

Zakup polis w systemie direct, czyli przez telefon i internet, rozpowszechniony w krajach starej Unii Europejskiej, u nas z trudem znajduje uznanie. Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika bowiem, że w ub.r. poprzez alternatywne kanały sprzedaży towarzystwa zebrały zaledwie 0,34% wszystkich składek, przy czym większość została pozyskana przez telefon.

Telefoniczna tajemnica

Sprzedaż przez call center prowadzą, według danych KNUiFE, wyłącznie ubezpieczyciele majątkowi. Nadzór podaje, że w ten sposób firmy zebrały w ub.r. 92,61 mln zł składek. Na razie do sprzedaży w systemie direct przyznaje się tylko specjalizujący się w polisach komunikacyjnych holendersko-izraelski Link4. Ale wygląda na to, że z tego kanału dystrybucji korzysta nie tylko on. Link4 uzyskał bowiem w ub.r. 74,75 mln zł przypisu składki brutto. Różnica wynosi więc blisko 18 mln zł. Kto za tym stoi?

Wartość przypisu wskazywałaby, że jest to duży ubezpieczyciel. Problem w tym, że zarówno Ergo Hestia, jak i Allianz rozważają dopiero wykorzystanie call center jako kanału dystrybucji (EH rozpocznie to w tym roku). W PZU przez telefon można zapoznać się z ofertą (ewentualnie umówić się z agentem), a w niedługim także czasie zlikwidować szkodę. Wszystko wskazuje na to, że jest TUiR Warta, które wcześniej snuło takie plany. Spółka jednak zaprzecza. - Nie prowadzimy sprzedaży polis przez call-center. Przez telefon można się u nas jedynie umówić na spotkanie z agentem, z którym można zawrzeć umowę - zapewnia Lidia Deja, rzecznik firmy.

Pominięci w statystykach

Reklama
Reklama

Ale to nie jedyna wątpliwość dotycząca statystyk nadzoru. Z danych KNUiFE wynika bowiem, że żaden z ubezpieczycieli na życie nie sprzedaje polis przez telefon. Tymczasem z wcześniejszych deklaracji przedstawicieli firm wynika, że za pomocą operatorów z call-center ubezpieczenia oferuje m.in. CitiInsurance Polska oraz Cardif Polska. Pierwsza z firm korzysta z call-center Citibank Handlowy, jedynego partnera w dystrybucji polis (ubezpieczeniowa spółka nie ma swojej sieci dystrybucji). CitiInsurance zebrało w ub.r. 84,96 mln zł składek. Na pewno część z nich została pozyskana przez teleoperatorów (produkty sprzedawane są również w oddziałach banku). Wygląda na to, że przychody z telesprzedaży CitiInsurance zostały zakwalifikowane przez nadzór do tzw. innych kanałów dystrybucji.

Warto te wątpliwości wyjaśnić, bo do sprzedaży polis poprzez bankowe call-center przygotowuje się kilka firm. - Zapewne jeszcze w tym roku będziemy poprzez ten kanał dystrybucji oferować klientom ING Banku Śląskiego ubezpieczenie do konta - informuje Beata Zduńczyk-Skup, rzecznik ING Nationale-Nederlanden Polska. Podobną współpracę z BPH chce nawiązać życiowe STUnŻ Ergo Hestia. O sprzedaży prostych produktów przez telefon poważnie myśli austriacka Uniqa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama