Mimo że w ciągu minionego roku nie odnotowano istotnych zmian giełdowych indeksów, pensje i premie menedżerów nie przestały iść w górę. Średni roczny pakiet wynagrodzeń wynosi obecnie 460 tys. dolarów.
W ciągu dwóch lat zarobki wzrosły o 48%, ale wciąż są niższe niż w rekordowym 2001 roku (481 tys. USD). W tym samym czasie wskaźnik Dow Jones wzrósł o 30%, a łączne aktywa funduszy inswestycjnych - o 28%, do 8 bln USD.
W grupie funduszy obligacyjnych wynagrodzenie zarządzającego to średnio 340 tys. USD, czyli o 30% więcej niż 24 miesiące wcześniej. Największy skok odnotowali szefowie funduszy inwestujących w zagraniczne obligacje. W tej grupie wynagrodzenia zwiększyły się o 92%, do 460 tys. USD. Tylko w ich przypadku wzrost zarobków mógł wynikać z wyraźnie lepszych zwrotów z inwestycji, spowodowanych zarówno lepszą koniunkturą na zagranicznych rynkach, jak też słabnącym kursem dolara. Średnia wysokość premii we wszystkich grupach funduszy to około 45% zasadniczych zarobków.
Według analityków, powodem zjawiska nieproporcjonalnego wzrostu zarobków zarządzających funduszami w USA jest powiązanie wynagrodzeń nie z bezpośrednimi zwrotami z inwestycji, ale z napływem nowych aktywów do funduszu i z bezpośrednimi zyskami funduszu jako instytucji.
(Nowy Jork)