W drugiej części wczorajszej sesji akcjom Strzelca udało się odrobić początkową głęboką przecenę. Ten sukces kupujących może zapowiadać przejściowe odbicie notowań. Mimo to, w dłuższej perspektywie nic nie zapowiada zmiany trwającej od dawna niekorzystnej tendencji.

Strzelec traci na wartości niemal od początku swojej ponad 7-letniej historii giełdowej. Od 1999 r. nie było ani jednego roku, w którym akcje producenta piwa przyniosłyby ich posiadaczom zyski. Sytuacja ta nie dziwi z uwagi na notoryczne straty, jakie generuje spółka. Jednak dopiero ostatnie 12 miesięcy przyniosło kulminację długoterminowego trendu spadkowego i gwałtowną przecenę o ponad 70%. I to mimo że w tym samym czasie indeksy giełdowe szły w górę.

Trwający od roku trend spadkowy przyśpieszył w ostatnich dwóch miesiącach. To właśnie mocno nachylona jego linia stanowi obecnie krótkoterminowy opór umiejscowiony powyżej 0,6 zł. Jego ewentualne pokonanie umożliwi przynajmniej chwilowe zahamowanie spadków.