Segment polis komunikacyjnych, choć jego znaczenie stopniowo maleje, ciągle dostarcza najwięcej składek ubezpieczycielom majątkowym w Polsce. Z danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że w ub.r. towarzystwa zebrały w 9,37 mld zł składek, czyli blisko 63% tego, co wpłacili klienci na różne ubezpieczenia majątkowe. Jednak o popycie na ten rodzaj ochrony nie decyduje wyłącznie zasobność portfeli. Rozwój segmentu ubezpieczeń komunikacyjnych jest także ściśle skorelowany z krajowym rynkiem motoryzacyjnym.
Klientów (nie) brakuje
A tu, przynajmniej w segmencie nowych samochodów sytuacja nie jest najlepsza. Według instytutu Samar, monitorującego rynek motoryzacyjny w Polsce, do końca kwietnia br. nabywców znalazło 85,38 tys. aut, podczas gdy rok wcześniej 143,53 tys. Według Wojciecha Drzewieckiego, w tym roku sprzeda się 250-260 tys. samochodów, co oznacza spadek o około 20%. Warto dodać, że tendencja spadkowa trwa, z przerwą w 2003 r., od sześciu lat. Ubezpieczyciele muszą więc walczyć na "kurczącym się" rynku. - Konsekwencją spadku sprzedaży samochodów jest wzrost konkurencji na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych - potwierdza Dariusza Zielenta, zastępca dyrektora departamentu ubezpieczeń w Cigna STU.
Zarobić na starych
Spadek sprzedaży nowych aut to głównie efekt wzmożonego importu używanych pojazdów z krajów Unii Europejskiej. Po wstąpieniu Polski do UE sprowadzono już o ok. 1 mln samochodów. Większość z nich (72,7%) to auta starsze niż 10-letnie, a średnia wartość ledwie przekracza 2 tys. zł. Okazuje się jednak, że podobnie jak w przypadku nowych aut właściciele około 1/4 z nich kupują ubezpieczenia AC, nie tylko obowiązkowe OC. Część ubezpieczycieli już w ten sposób rekompensuje straty na dilerskim portfelu. - Obecnie nasza oferta skierowana jest głównie do posiadaczy używanych pojazdów. Wobec tego nie odczuwamy spadku sprzedaży ubezpieczeń, związanego z malejącą liczbą sprzedawanych nowych pojazdów - mówi Roman Lesiak, dyrektor departamentu ubezpieczeń komunikacyjnych w TU Generali. Także giełdowe TUiR Warta korzysta na prywatnym imporcie. - Napływ dużej liczby samochodów z UE powoduje, że sprzedaż (ilościowo i wartościowo) rośnie i za I kwartał dynamika wynosi ok. 109%, a dla samego AC 115% - twierdzi Lidia Deja, rzecznik Warty.