Zysk netto japońskiego koncernu spadł od stycznia do marca (IV kwartał roku obrachunkowego spółki) o 17%, do 291 mld jenów (2,75 mld USD). Przychody ze sprzedaży wzrosły o 4,2%, do 4,88 bln jenów. Wyniki minionego kwartału okazały się jednak wystarczające, by Toyota trzeci już raz z rzędu pobiła rekord rocznego zysku, który wzrósł o 0,8%, do 1,17 bln jenów. Przychody zwiększyły się o 7,3%, do 18,55 bln jenów, co też jest rekordem w historii spółki.

- W bieżącym roku finansowym Toyota prawdopodobnie utrzyma taki sam poziom zysku - powiedział na konferencji prasowej w Tokio Takeshi Suzuki z zarządu spółki. Natomiast nakłady inwestycyjne koncernu wzrosną aż o 30%, do 1,25 bln jenów i będą o 48% większe niż inwestycje zapowiedziane przez głównego konkurenta firmy - General Motors.

Udział Toyoty w amerykańskim rynku motoryzacyjnym zwiększył się w minionym kwartale o 1,1 pkt proc. Był to największy wzrost od ośmiu lat. GM i Ford w tym samym okresie straciły łącznie 2,1 pkt proc. udziału we własnym rynku. Toyota już w 2003 r. wyprzedziła Forda i stała się drugim na świecie producentem samochodów. W ciągu najbliższej dekady japoński koncern chce zwiększyć udział w światowym rynku do 15%, z obecnych 12%, i tym samym wyprzedzić GM pod względem liczby produkowanych samochodów. Przychody Toyoty w minionym kwartale były o 300 mln USD większe niż GM.

Toyota zapowiedziała też zwiększenie o 13%, do 770 mld jenów nakładów na badania i rozwój, w tym na ośrodek badawczy w Chinach. Japoński koncern zwiększa produkcję za granicą, żeby być bliżej rynku odbiorcy i eliminować ryzyko zmian kursów walutowych. Czwartą już montownią Toyoty w USA będzie budowana w Teksasie fabryka pick-upów tundra. W przyszłym roku spółka zacznie produkować model camry w Chinach, a za dwa lata w Rosji. Już teraz Toyota wytwarza samochody i części w 26 krajach, poza Japonią. Wartość rynkowa japońskiego koncernu wynosi 134 mld USD i jest większa od łącznej kapitalizacji GM, Forda, Volkswagena, Citroena Peugeota i DaimlerChryslera.

Bloomberg