Ceny aluminium mogą w tym roku być wyższe o ok. 5% od ubiegłorocznej średniej. Zużycie tego metalu w Azji nadal będzie bowiem przewyższało jego produkcję, a to spowoduje dalsze topnienie zapasów. Prognozę tej treści opublikował właśnie specjalizujący się w rynku surowcowym Australian and New Zeland Banking Group.

Średnia cena tony aluminium na londyńskiej giełdzie może wynieść w tym roku 1808,17 USD w porównaniu z przeciętną 1723,28 USD dla 2004 r. Dotychczas tegoroczna średnia przewyższa ubiegłoroczną o 8,5%.

Analitycy banku z Melbourne przewidują, że w najbliższych dwóch latach będzie utrzymywał się duży popyt na aluminium. W tej sytuacji zapasy monitorowane przez giełdy mogą w 2008 r. wystarczyć na pokrycie zapotrzebowania przez zaledwie 1,1 tygodnia. W ub.r. wskaźnik ten wynosił 5,2 tygodnia. W tym roku nadwyżka zużycia nad produkcją ma sięgnąć 210 tys. ton, a w przyszłym 201 tys. ton. Zapasy londyńskiej giełdy metali, największej na świecie, zmniejszyły się w ciągu minionych 12 miesięcy o ponad połowę.

Rząd Chin, które są największym producentem aluminium na świecie, stara się powstrzymać rozwój tej branży ze względu na deficyt energii elektrycznej.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1773 USD, o 11 USD (0,6%) mniej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek aluminium kosztowało w Londynie 1794 USD za tonę.