Inwestycje dotyczą procesu produkcyjnego: automatycznej stacji przerobu mas (za 4,4 mln zł) i automatycznej linii formierskiej (za 11,2 mln zł). Wykonawcami będą firmy niemieckie przy współudziale polskich podmiotów. - Dzięki nowym inwestycjom nasze moce produkcji odlewów wzrosną z 11 tys. ton rocznie do ponad 20 tys. ton - powiedział Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich. - Już mamy odbiorców na dodatkowe wyroby - zapewnił.
Spółka sfinansuje obydwa projekty pieniędzmi (ok. 16 mln zł) pozyskanymi z zeszłorocznej oferty publicznej. Odlewnie liczą, że uda im się odzyskać część nakładów dzięki dotacjom unijnym. - Złożyliśmy wnioski na 8,5 mln zł. Już przeszliśmy kilka szczebli postępowania - mówił wiceprezes.
Odlewnie Polskie bardzo dobrze potrafiły wykorzystać ożywienie gospodarcze. W 2004 r. miały 84 mln zł przychodów (52% więcej niż w 2003 r.) i zarobiły 4,5 mln zł (wzrost o prawie 50%). Plany na ten rok przewidywały utrzymanie sprzedaży, ale kilka dni temu spółka podniosła prognozę do 92,4 mln zł (o ok. 12%). - Myślę, że w skali całego roku nasze obroty mają spore szanse przekroczyć poziom 100 mln zł - stwierdził L. Walczyk. Oficjalne podwyższenie prognozy może nastąpić po wynikach za II kwartał. Kolejny rok, dzięki wyraźnemu zwiększeniu mocy produkcyjnych, powinien być jeszcze lepszy.