Resort finansów wystawił na sprzedaż 12-letnie papiery o nominalnej wartości miliarda złotych. Inwestorzy chcieli kupić obligacje za niemal 1,1 mld zł. Mimo że popyt był większy od podaży, transakcji nie zawarto.

Dilerzy zwracają uwagę, że inwestorzy mają trudności z oszacowaniem wartości obligacji inflacyjnych. Wiadomo jednak, że wartość papierów rośnie ze wzrostem wskaźnika zmian cen. Na poprzednim przetargu takich papierów popyt był niemal trzykrotnie większy od podaży. Wówczas bieżący wskaźnik inflacji, jaki znał rynek, był na poziomie 4,4%, a prognozy nie były tak optymistyczne, jak obecnie. W marcu 12-miesięczna inflacja była już o punkt procentowy niższa, a ekonomiści spodziewają się, że do czerwca może spaść o kolejne dwa punkty.

Dodatkowo na dzień przed aukcją resort finansów poinformował, że w założeniach makroekonomicznych do kolejnego budżetu średnioroczna inflacja w przyszłym roku jest prognozowana na 1,5%. Wczoraj Mirosław Gronicki, minister finansów, powiedział, że nie widzi presji inflacyjnej do końca przyszłego roku.