Przed tygodniem związki otrzymały odpowiedź na swoje pismo, w którym domagały się od MSP dopuszczenia do rozmów z przyszłym inwestorem. Ministerstwo uznało, że Jelfa, jako firma notowana na giełdzie, nie może już być traktowana jako państwowa, a pracownicy nie mogą brać udziału w negocjacjach na temat sprzedaży 47% akcji spółki należących dziś do PZU (16,67% akcji) i Agencji Rozwoju Przemysłu (26,11%).
Przez tydzień związki nie zajęły żadnego stanowiska. Teraz ma się to zmienić - do ministerstwa ma trafić kolejny, ostrzejszy list. - Wykorzystaliśmy ten tydzień na spotkania z parlamentarzystami, którzy mogą wspomóc nasze działania - mówi Antoni Grochowski z NSZZ Pracowników Jelfy. - Tłumaczenia MSP nas nie przekonują. Państwo, kontrolując 47% akcji spółki, jest najważniejszym jej akcjonariuszem. W praktyce do kontroli nad firmą wystarczy 35%. A jeśli przyszły inwestor już kupił na giełdzie 4% walorów - nie musi przecież o tym informować - to po zdobyciu kolejnego pakietu przejmie całkowitą władzę nad Jelfą - dodaje.
Według działaczy, jeśli w dalszym ciągu ministerstwo będzie odmawiać im udziału w negocjacjach, cała załoga Jelfy przyjedzie protestować do Warszawy. Pracownicy oczekują, że zanim ARP sprzeda akcje inwestorowi, ten wynegocjuje ze związkami gwarancje. - I nie chodzi już nawet o pakiet socjalny, bo on znajduje się dopiero na czwartym miejscu naszych żądań. Przede wszystkim chcemy gwarancji utrzymania działalności firmy, jej profilu i rozwoju - tłumaczy Grochowski. Według niego, Jelfa może być warta więcej, niż się oficjalnie podaje (mowa o 50 mln euro za 47% akcji), bo zakończone niedawno kosztem 90 mln zł modernizacje zrobiły z niej najnowocześniejszy zakład w Polsce. - Przez 10 lat nie będzie trzeba tu inwestować - dodaje związkowiec.
Do tej pory zainteresowanie Jelfą wyraziły: łotewski Grindeks, brytyjski fundusz inwestycyjny Advent i dwie spółki indyjskie: Jubilat i Glenmark. Związki z tej czwórki wolałyby Grindeks, obawiają się natomiast Hindusów. Zarząd wskazuje na dowolnego inwestora branżowego, który wniósłby do spółki nowe patenty.