Według Fitcha, w najbliższym czasie przed gospodarką wschodnioeuropejską staną poważne wyzwania. Region może odczuć skutki globalnego pogorszenia koniunktury. Negatywne zjawisko to słabszy od oczekiwanego rozwój państw strefy euro, czyli regionu sąsiadującego z europejskimi emerging markets. Nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała się poprawić w bieżącym roku. Fitch oczekuje też, że amerykański Fed nadal będzie podnosił stopy procentowe i nie wyklucza, że będzie to szybsze tempo od oficjalnie zapowiadanego. A wówczas skłonność do ryzykownego inwestowania na rynkach wschodzących może osłabnąć.
Jednak Fitch uspokaja, że nasz region jest dobrze przygotowany na pogorszenie globalnej koniunktury. Tegoroczny wzrost PKB krajów Europy Wschodniej ocenia na 5,2%. To wciąż dobry wynik, choć w 2004 r. odnotowano niemal rekordowy rezultat, czyli 6,9%. Aktywność gospodarcza w regionie powinna utrzymywać się na wysokim poziomie, zarówno ze względu na wzrost eksportu, jak i inwestycji. Impulsem, który powinien utrzymać zainteresowanie kapitału europejskimi emerging markets, jest zapowiedziana druga fala poszerzenia Unii Europejskiej. Na początku 2007 r. do Wspólnoty mają zostać przyjęte Bułgaria i Rumunia.