Początek roku, z uwagi na silną sezonowość w branży IT, był dla Telmaksu średnio udany. Spółka koncentrowała się głównie na realizacji zleceń otrzymanych we wcześniejszych kwartałach, m.in. z Telekomunikacją Polską, gdzie firma odpowiada za system billingowy Serat. Zdobyła jednak kilka ciekawych kontraktów (np. umowa z Instytutem Psychologii i Neurologii), które będą miały wpływ na wyniki za kolejne kwartały.

Ważnym czynnikiem, który miał istotny wpływ na rezultaty za pierwsze trzy miesiące, były zmiany organizacyjne wynikłe z połączenia Spinu i Telmaksu. Fuzja została co prawda zarejestrowana jeszcze w grudniu, ale dopiero od stycznia rozpoczęto łączenie struktur obu podmiotów. Ostatnim etapem ma być zmiana nazwy na Spin. Wniosek został już złożony do sądu rejestrowego.

Kolejne kwartały powinny być dla Telmaksu znacznie lepsze. Jest to konieczne, żeby spółka mogła wypełnić prognozę na bieżący rok. Plany zakładają 165 mln zł przychodów i 21 mln zł zysku netto. "Osiągnięcie założonych wyników nie jest zagrożone. Portfel zamówień umożliwia pełne wykorzystanie możliwości wytwórczych jednostek grupy, co w konsekwencji powinno doprowadzić do zrealizowania prognozy" - czytamy w komentarzu do raportu kwartalnego.

Prognoza, co po pewnym czasie okazało się słusznym posunięciem, nie uwzględniała wpływu planowanych akwizycji. Telmax chciał kupić w II połowie tego roku sześć spółek. Pieniądze (ok. 50 mln zł) miał pozyskać ze sprzedaży nowych akcji. Emisja plasowana pod koniec kwietnia nie powiodła się. Telmax kupi tylko jedną firmę (Optix należący do Prokomu), bo przed ofertą podpisał umowę przedwstępną ze sprzedającym. Prokom jest większościowym akcjonariuszem Telmaksu.