- Wszystkie wskaźniki makroekonomiczne pokazują, że UE pozwoliła na szybki rozwój naszej gospodarki. Przedsiębiorcy radzą sobie w UE bardzo dobrze - ocenia Małgorzata Ostrowska, nowy wiceszef resortu. MGiP kończy właśnie raport przedstawiający skutki członkostwa dla naszego kraju (to już drugi, po publikacji Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, dokument rządowy na ten temat).

Ministerstwo cieszy rosnący eksport (w 2004 r. - wzrost w USD o 37,7%). W tym roku najszybciej rozwijała się sprzedaż artykułów rolno-spożywczych (przyrasta średnio o 153 mln USD miesięcznie), węgla i koksu (110 mln USD), a także wyrobów metalurgicznych (96 mln USD). Nie brakuje jednak alarmujących sygnałów. Według M. Ostrowskiej, rośnie import żywności. Do tego dochodzi konkurencja ze strony Chin na rynku tekstylno-odzieżowym. W wyniku porozumień w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO), Bruksela zniosła od stycznia cła na importowane wyroby chińskie. - Odtąd polskie towary wypierane są z rynków unijnych - przyznaje Mirosław Zieliński, wiceminister odpowiedzialny za wymianę handlową. Komisja Europejska rozpoczyna jednak pilne konsultacje z Chinami, dotyczące ograniczenia napływu koszulek i włókna lnianego. Polska domagała się poszerzenia katalogu produktów objętych ograniczeniem o sześć kolejnych kategorii, m.in. o garnitury i suknie damskie. Na razie nic z tego nie wyszło.

Trzy kraje gotowe "wpuścić" Polaków

- Dwa-trzy kraje mogą otworzyć swoje rynki pracy dla Polaków jeszcze w tym roku - stwierdził wiceminister M. Zieliński. Informowaliśmy o tym w poniedziałkowym PARKIECIE. Zastrzegł jednak, że liberalizacja dotyczyć może "nie całych państw, ale niektórych regionów". Według naszych informacji, na taki krok mogą się zdecydować Francja i Włochy.