Analitycy prognozowali, że po wzroście zaledwie o 0,1% w ostatnich trzech miesiącach ub.r., w I kwartale ta druga co do wielkości gospodarka na świecie wzrośnie o 2,8%. Wynik ponaddwukrotnie lepszy okazał się całkowitym zaskoczeniem.

Za gwałtowne przyspieszenie japońskiej gospodarki odpowiadały w ponad 50% wydatki konsumentów, które w stosunku do poprzedniego kwartału zwyżkowały aż o 1,2%. Tamtejsze spółki, po zmniejszeniu zadłużenia, zaczęły więcej zatrudniać i lepiej wynagradzać pracowników. Drgnęło też w eksporcie (w marcu wzrósł po raz pierwszy od trzech miesięcy). Wydatki kapitałowe spółek wzrosły o 2% w stosunku do poprzedniego kwartału. Firmy takie jak np. producent elektroniki Sharp zapowiadają ofensywę na rynkach zagranicznych.

Pomimo optymistycznych danych na temat PKB, japońskie indeksy giełdowe wczoraj straciły na wartości, a jen osłabł. Okazało się bowiem, że gospodarka wciąż nie może wydobyć się z deflacji. Ceny w I kwartale spadły o 1,2% w stosunku do tego samego okresu ub.r., podczas gdy analitycy spodziewali się wprawdzie zniżki, ale o 0,7%. Tokijski wskaźnik Nikkei 225 stracił 1,1%, za 1 dolara płacono wieczorem w Japonii 107,06 jenów, wobec 106,74 JPY na koniec notowań poniedziałkowych.

- Wygląda na to, że jeśli chodzi o tempo wzrostu gospodarki sytuacja w Japonii rozwija się prawidłowo, ale minie jeszcze trochę czasu, zanim rząd poradzi sobie z trwającą już od 7 lat deflacją - powiedział Bloombergowi Takahira Ogawa, tokijski przedstawiciel amerykańskiej agencji ratingowej Standard & Poor?s. Tym bardziej że Bank Japonii konsekwentnie deklaruje, że nie zamierza odchodzić od polityki zerowych stóp procentowych, a takie podejście popiera minister finansów Sadakazu Tanigaki.

Wyniki japońskiej gospodarki w I kwartale okazały się lepsze niż w USA, gdzie - według wstępnych danych - PKB wzrósł o 3,1%. Daleko w tyle pozostała strefa euro z zaledwie 0,5-proc. wzrostem w minionym kwartale. Japończyków zdecydowanie wyprzedzają tylko Chiny, gdzie gospodarka w pierwszych trzech miesiącach rozwijała się w nadspodziewanie szybkim tempie 9,5% i tamtejszy rząd podejmuje kolejne kroki w celu schłodzenia koniunktury.