UniCredito od kilku miesięcy wymieniany jest w mediach jako partner dla niemieckich banków - HVB lub Commerzbanku. - Wszyscy rozmawiają ze wszystkimi, jednak nie widać obecnie możliwości sfinalizowania jakiegoś połączenia. Do uruchomienia reakcji konieczny jest jakiś katalizator - podkreślił Alessandro Profumo. Wedlug Carlo Salvatori, szefa rady nadzorczej grupy UniCredito, takim czynnikiem może być presja banków ze Stanów Zjednoczonych. Gdy pojawi się groźba przejęcia przez Amerykanów którejś z europejskich instytucji finansowych, konsolidacja zacznie nabierać tempa. Banki europejskie porównywalne z tymi zza Atlantyku pod względem wartości aktywów słabiej wyglądają, jeśli chodzi o kapitalizację. - Aby znaleźć pieniądze na inwestycje, konsolidacja jest niezbędna - podkreśla Salvatori. W jakiej perspektywie rynek może się uaktywnić, trudno jednak stwierdzić.
W każdym z podawanych przez media scenariuszy fuzja z udziałem UniCredito miałaby wpływ na rynek polski. HVB, poprzez BACA, jest właścicielem BPH, a Commerzbank jest inwestorem strategicznym BRE.
Włosi podkreślają, że Polska to dla nich najważniejszy rynek zewnętrzny. W grupie należących do UniCredito banków z Europy Środkowowschodniej, Pekao daje 44% zysku netto (330 mln z 585 mln euro). Bank z Mediolanu systematycznie zwiększa zaangażowanie w naszej części kontynentu. Do 10 krajów, w których jest już obecny, chciałby dołączyć jeszcze Serbię, Rumunię (interesuje się Banca Comerciala Romana i Casa de Economii si Consemnatiuni) i zwiększyć obecność na Ukrainie, gdzie działa już poprzez Pekao. To prawdopoodnie właśnie polski bank prowadziłby ekspansję na tym rynku. Pomocne byłyby w tym wysokie kapitały Pekao.
(Mediolan)