W minionym tygodniu pojawiły się duże sprzeczności między prognozami dotyczącymi notowań aluminium. Ekspert Barclays Capital Phil Roberts, wyspecjalizowany w analizie technicznej, uważa, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy cena tego surowca może obniżyć się o 13%, do 1550 USD za tonę.

Z prognozą tą kontrastuje opinia przedstawiona nieco wcześniej przez specjalistów z Australia and New Zeland Banking Group. Ich zdaniem, średnie notowania aluminium na Londyńskiej Giełdzie Metali osiągną w bieżącym roku 1808,17 USD za tonę, co oznaczałoby 5-proc. wzrost w stosunku do poziomu z roku poprzedniego. Uzasadniając te przewidywania podkreślono, że zapotrzebowanie na aluminium w Azji przewyższa podaż, a to prowadzi do dalszego wyczerpywania zapasów. W ciągu minionych dwunastu miesięcy rezerwy nadzorowane przez giełdę w Londynie zmalały o przeszło połowę i wynosiły wczoraj 544 350 ton.

Tymczasem w ostatnich dniach ceny aluminium nadal spadały, by znaleźć się na najniższym poziomie od ponad pół roku. Tendencję tę utrwaliło w znacznym stopniu wzmocnienie dolara. Jednak we wtorek waluta amerykańska nieco osłabła i spadek ceny aluminium został zahamowany.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1730 USD po spadku w końcu sesji poniedziałkowej do 1715 USD. W poprzedni wtorek tona aluminium kosztowała 1785 USD.