Rynek walutowy ustabilizował się. Biorąc pod uwagę, że ostatnie osłabienie złotego było związane z awersją do ryzyka na rynkach wschodzących i redukcją długich pozycji w PLN, powinien to być czynnik wspierający PLN. Warto zwrócić uwagę na wzrosty zarówno na światowych rynkach akcji (WIG20 wzrósł o 2,04%), jak i zdecydowany wzrost popytu na polskie papiery dłużne. Klimat inwestycyjny na rynku poprawia się. Wydaje mi się, że ciśnienie na redukcję pozycji w PLN zdecydowanie zmniejszyło się.

Prawdopodobnie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o powrocie do trendu wzrostowego PLN. Popyt na papiery dłużne ze strony inwestorów zagranicznych jest wciąż ograniczony.

Uwaga globalnych inwestorów skupiona była na danych o inflacji w gospodarce amerykańskiej. Dane były mieszane (indeks wyższy od konsensusu, podczas gdy inflacja bazowa - niżej), jednak inwestorzy "chcieli" je czytać jako zmniejszające potencjał wzrostu stóp procentowych za oceanem. Kurs EUR/USD nie zdołał jednak pokonać oporu na poziomie 1,2660. Kurs głównej pary, walut wciąż pozostaje w konsolidacji.