Sytuacja na rynkach zagranicznych przedstawia się interesująco. S&P 500 cały czas nie może zdecydować się na kontynuację spadków. Choć ciągle sporo za nimi przemawia, to jednak brak jednoznacznych sygnały sprzedaży. Z kolei na giełdach środkowoeuropejskich nadszedł czas na silniejszą korektę wzrostową.

Po spadkach z ubiegłego tygodnia, ostatnie sesje na amerykańskim rynku ponownie przyniosły powrót wzrostu. Na wykresie S&P 500 pojawiły się długie białe świece, które mogę sugerować utrzymanie się tendencji na kolejnych sesjach. Obecnie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wzrost z ostatnich dni jest kontynuacją korekty rozpoczętej w drugiej połowie kwietnia, czy tylko krótkoterminowym odreagowaniem spadków z ubiegłego tygodnia. Najbliższy opór S&P 500 napotka na poziomie 1179 punktów. Jego przełamanie, choć nie odwróci średnioterminowej tendencji spadkowej, to jednak będzie można odczytywać jako krótkoterminowy sygnał kupna. Nieco trudniej doszukać się miejsca na bezpieczne zajęcie krótkiej pozycji. Mimo że cały czas więcej przemawia za powrotem spadków niż kontynuacją wzrostu, to jednak układ ostatnich ekstremów utrudnia wybór momentu sprzedaży. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie obecnie uzbroić się w cierpliwość i spokojnie poczekać na dalszy rozwój sytuacji.

Tendencja spadkowa, trwająca na rynkach środkowoeuropejskich już ponad dwa i pół miesiąca, powoli dobiega końca. Na wykresach głównych indeksów giełdowych regionu pojawiły się charakterystyczne trójfalowe struktury, sugerujące wyczerpywanie się potencjału spadkowego. Za końcem dotychczasowej tendencji przemawia również silne średnioterminowe wyprzedanie oscylatorów. Najbliższe sesje powinny przynieść kontynuację rozpoczętych wczoraj zwyżek. W tej chwili trudno jednoznacznie powiedzieć, czy będą one oznaczały definitywny koniec spadków i powrót trendu wzrostowego, czy jedynie silniejszą korektę. Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie poznamy dopiero za kilka tygodni. W tym czasie jednak główne indeksy giełd środkowoeuropejskich powinny odrobić część strat z minionych miesięcy.