Reklama

Produkcja przemysłowa w kwietniu spadła o 4,6% r/r - analitycy

Warszawa, 19.05.2005 (ISB) - Produkcja przemysłowa w kwietniu spadła w ujęciu rocznym średnio o 4,6%, głównie z powodu efektu wysokiej bazy z ubiegłego roku, ale też czynników jednorazowych, czy słabszego spożycia prywatnego, uważają ekonomiści ankietowani przez agencję ISB. Wszyscy ankietowani ekonomiści zgodnie oczekują spadku produkcji przemysłowej w kwietniu ujęciu rocznym, a ich prognozy wahają się od -1,0% do -7,8% w przy średniej na poziomie -4,6%.

Publikacja: 19.05.2005 16:00

Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 10,2% w ujęciu miesięcznym, ale spadła o 3,7% w porównaniu do marca 2004 roku.

"W produkcji rok temu mieliśmy duży boom przedakcesyjny, gdy wiele firm z wieloma rzeczami chciało zdążyć - kupowały, produkowały - i to było widoczne w bardzo wysokim wzroście. Teraz ten efekt bazy jest bardzo ciężko pobić, stąd spadek w ujęciu rocznym" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista Banku Pekao SA.

"Dodatkowo na pewno negatywnie wpłynął też tydzień żałoby po śmierci papieża Jana Pawła II, bo wtedy produkcja szła wolniej, a piątek, czyli dzień pogrzebu, był dla Polaków dniem wolnym, więc straciliśmy dodatkowo jeden dzień roboczy" - powiedział także.

Wiśniewski uważa jednak, że spadek produkcji w ujęciu rocznym nie oznacza spowolnienia w gospodarce.

"Generalnie nie widzimy jakiegoś spowolnienia w gospodarce, tyle, że te efekty bazowe i czynniki jednorazowe powodują, że wskaźnik jest na minusie" - powiedział Wiśniewski.

Reklama
Reklama

W kwietniu ubiegłego roku produkcja przemysłowa wzrosła w ujęciu rocznym o 21,9%, a w ujęciu miesięcznym spadła o 2,9%.

Oprócz efektu bazy do spadku produkcji w ujęciu rocznym przyczynia się też silniejszy złoty i niski popyt gospodarstw domowych, uważają ekonomiści.

"Będzie odczuwalny efekt silniejszego złotego w porównaniu do sytuacji sprzed roku i będzie też w tych danych odzwierciedlony częściowo efekt słabszego spożycia prywatnego" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Bank Polska.

"W dalszym ciągu jest trend spadkowy, jeśli chodzi o wynagrodzenia realne i, biorąc pod uwagę fakt, że inflacja w kwietniu była mimo wszystko wciąż na relatywnie wysokim poziomie, to nie należy się spodziewać jakiegoś dużego popytu ze strony gospodarstw domowych" - dodał.

Zdaniem ekonomisty Deutsche Banku, w trzecim kwartale produkcja może już rosnąć w ujęciu rocznym.

"Zobaczymy jeszcze miesiąc, może dwa, słabszych danych produkcyjnych, a potem będzie stopniowy wzrost dynamiki rok do roku i stabilizacja produkcji wynikająca z jednej strony ze stabilnego złotego, a z drugiej strony ze stabilizacji popytu ze strefy euro" - powiedział Krześniak.

Reklama
Reklama

"Zaniknie też efekt bazy, a powinien odbudowywać się popyt konsumencki ze względu na niższą inflację w drugiej połowie roku, więc to też będzie stabilizować produkcję. Możemy wejść na poziom 5,0% wzrostu r/r w ciągu paru miesięcy, powiedzmy w trzecim kwartale" - dodał.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) ma podać dane o kwietniowej produkcji przemysłowej w piątek, 20 maja, o godzinie 16:00.

(ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama