"Mamy coraz lepsze informacje z rynków światowych, odbił się także złoty, rynek powoli podnosi się więc z ostatnich spadków. Mimo wszystko nie ma jakichś mocnych zwyżek, gdyż nadal inwestorzy zdają sobie sprawę z ryzyk, chociażby takich jak oferty Grupy Lotos czy Opoczna" - powiedział Paweł Karczewski, makler w DB Securities. W tym tygodniu wskaźnik ten wzrósł już o 3 procent, choć wobec poziomów z początku kwietnia nadal jest o ponad 5 procent na minusie.
"Rynek został mocno wyprzedany, naturalne wydaje się więc odbicie zwłaszcza, że sprzyja nam dobre zachowanie rynków światowych. Myślę, że popyt na polskie akcje właśnie z tego powodu może się jeszcze w krótkim terminie utrzymać" - powiedział zarządzający aktywami jednego z czołowych TFI na rynku.
W czwartek największy obrót koncentrował się na akcjach PKN Orlen, Prokomu i Agory. Maklerzy zwyżkę Orlenu tłumaczyli tym, że firma z uwagi na swoją wielkość jest najchętniej kupowana przez dużych inwestorów, a ostatnio mocno straciła na wartości i jej cena stała się atrakcyjna. Od końca kwietnia jej kurs obniżył się o około 6 procent. Agora zaś od kilku już sesji jest ulubieńcem zarządzających. Spółka zaskoczyła bowiem pozytywnie dobrymi wynikami kwartalnymi, a dziś - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - poinformowała o planowanym procesie wykupu własnych akcji.
"Co do firm IT to można powiedzieć śmiało, że spółki te są 'ekstremalnie' wyprzedane, szczególnie Prokom. Wielu inwestorów oceniło więc poziom akcji za atrakcyjny" - dodał Karczewski z DB. Prokom ze względu na pogorszenie wyników finansowych i spadek zaufania inwestorów od początku roku stracił na wartości około 40 procent.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];