Skandia Życie działa na naszym rynku od sześciu lat. Specjalizuje się w sprzedaży ubezpieczeń z funduszem kapitałowym z minimalną częścią ochronną. Są one alternatywą dla lokat bankowych - klienci mają możliwość wpłacania pieniędzy do funduszy różnych TFI bądź do standaryzowanych portfeli. Korzystają przy tym z przywilejów podatkowych (np. zmiana strategii nie niesie konieczności zapłacenia "podatku Belki").

Są to jednak produkty niskomarżowe. Skandia Życie zarabia głównie na opłatach za zarządzanie, administracyjnych, ewentualnie na rezygnacjach (za przedwczesne rozwiązanie umowy klient traci część wpłaconych składek). Dlatego wypracowanie zysku już po piątym roku działalności jest dobrym wynikiem. Głównym powodem są oszczędności. W I kwartale br. koszty działalności ubezpieczeniowej zmniejszyły się w porównaniu z ub.r. o 1,75 mln zł do 6,57 mln zł. Redukcje osiągnięto w wydatkach na akwizycję (2,2 mln zł), bo koszty administracyjne nieco wzrosły. Efekt? W I kwartale br. spółka była już 1,93 mln zł na plusie. - Początkowo planowaliśmy, że wydarzenie to będzie miało miejsce za rok. Zwykle mija 5-7 lat, zanim startująca na rynku firma ubezpieczeniowa osiąga "punkt zero" i zaczyna przynosić zyski - powiedział Bogusław Skuza, prezes Skandii Życie. Według niego, spółka powinna w tym roku wypracować 5 mln zł zysku netto.

Skandia Życie chce w tym roku zebrać 200 mln zł składek, około 40% więcej niż w ub.r. Tymczasem w I kwartale br. odnotowała, w porównaniu z analogicznym okresem ub.r., spadek przychodów z polis o 16%, do 33,3 mln zł. - Spadek przypisu w pierwszym kwartale mnie nie martwi. Cały czas monitorujemy naszą sprzedaż. Sądzę, że jest to jedynie przejściowa sytuacja - stwierdził B. Skuza.

Spółka ma szansę poprawić sprzedaż, bo podpisała kilka umów z bankami na dystrybucję swoich produktów, a kanał bancassurance należy do najbardziej efektywnych. - Współpraca dopiero się zaczyna. Spodziewamy się, że wkrótce ten sposób dystrybucji dostarczy nam oczekiwaną liczbę kontraktów. Planowane 200 mln zł przypisu składki w tym roku jest jak najbardziej aktualne - dodał szef Skandii Życie.