Reklama

Może zabraknąć 5 mld zł

Nie minął jeszcze maj, a już wiadomo, że wydatki budżetu mogą okazać się o ponad 3 mld zł większe od zaplanowanych. Na dodatek pod dużym znakiem zapytania stoi kolejne 1,6 mld zł, które budżet ma dostać z większej akcyzy na olej opałowy i gaz płynny. A to dopiero początek, bo niski wzrost gospodarczy i inflacja mogą oznaczać kolejne setki milionów złotych mniej.

Publikacja: 23.05.2005 09:06

Tegoroczny budżet opracowywany był z nadzieją, że uda się przepchnąć przez parlament przynajmniej część propozycji zawartych w tzw. planie Hausnera. Owa część to przede wszystkim zmiany, zwiększające dochody KRUS (o 1,1 mld zł dzięki uzależnieniu wysokości składki od dochodów rolnika) oraz FUS (o 2 mld zł, z czego większość z uzależnienia wysokości składki od dochodów przedsiębiorców). Nadzieje okazały się płonne. Ze zmian w KRUS resort polityki społecznej wycofał się już jakiś czas temu, a poprawki dotyczące zmian w FUS-ie przepadły w czwartek w komisji.

Dotacje za niskie

Ta dziura pozornie nie jest problemem budżetu. Owych pieniędzy nie dostaną KRUS i ZUS. A ZUS - na przykład - gdy mu brakuje pieniędzy, pożycza w bankach. Jednak z powodu planowanych oszczędności w budżecie zaplanowano mniejsze wydatki na dotacje do obu instytucji. Gdy się jednak okaże, że może zabraknąć pieniędzy na wypłaty rent i emerytur, budżet będzie musiał dołożyć brakujące miliardy, co zwiększy wydatki.

Tymczasem pod sporym znakiem zapytania stoi część dochodów budżetu. W ustawie zapisano, że dochody mają być większe o 2 mld zł, dzięki "poszerzeniu bazy podatkowej". Okazało się, że pod tym pojęciem kryje się podwyżka akcyzy na gaz płynny i oleje opałowe, które - zdaniem resortu - zamiast do pieców czy kuchenek trafiają do baków samochodów. Resort już raz próbował zrównać stawki akcyzy na paliwa, ale zmianę zablokował sam premier Marek Belka. Zażądał przygotowania pakietu działań osłonowych, które miałyby zamortyzować podwyżkę kosztów ogrzewania tym, którzy jednak stosują te paliwa do ogrzewania mieszkań. Ale resort, mimo drugiej próby podwyżki stawek, takich propozycji nie przedstawił.

Wzrost gorszy

Reklama
Reklama

Jednak kłopoty budżetu nie kończą się na problemach ze zmianami prawa. Całkiem prawdopodobne, że czkawką odbije się ubiegłoroczny optymizm Mirosława Gronickiego.

- Przy konstrukcji budżetu przyjęto założenia, że wzrost PKB wyniesie 5%, a inflacja średnioroczna 3% - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista PKO BP. - Aby uzyskać takie tempo wzrostu, gospodarka w III i IV kwartale musiałaby się rozwijać w tempie 6-7%. Wiadomo bowiem, że pierwsza połowa roku będzie pod względem tempa wzrostu PKB fatalna. Także inflacja będzie niższa.

Wpływ niższego tempa wzrostu PKB na budżet zaniepokoił także innych analityków.

- Zrobiliśmy szacunki, że tempo wzrostu PKB niższe o 1 pkt., proc. oznacza spadek dochodów budżetu o 800 mln zł - powiedział Grzegorz Maliszewski z Banku Millennium. Ponieważ ostatnio sam minister finansów Mirosław Gronicki twierdził, że wzrost PKB w tym roku sięgnie 4-4,5%, to - opierając się na wyliczeniach z Banku Millennium - można uznać, że ubytek dochodów sięgnie 400-800 mln zł.

- Z inflacją sytuacja jest nieco inna - powiedział G. Maliszewski. - Na pewno niższy będzie wskaźnik cen konsumpcyjnych. Na jego wysokość największy wpływ ma żywność i tutaj na pewno będzie ubytek wpływów. Tyle że żywność objęta jest 7-proc. stawką VAT. Z kolei paliwa, od których budżet nalicza i akcyzę, i VAT, są wyższe niż planowano. To może oznaczać większe wpływy.

Słaby PIT?

Reklama
Reklama

Także inne podatki zaczynają budzić lekki niepokój.

- Gorzej niż w poprzednich latach wyglądają wpływy z podatku od osób fizycznych. Ale może to być skutek tego, że w tym roku można było rozliczać się jeszcze w maju. Czyli część przychodów zamiast trafić do budżetu w kwietniu, pojawi się dopiero w maju - powiedziała K. Zajdel--Kurowska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama