W drugim półroczu ub.r. wartość rynku zwiększyła się o 12,8%, czyli bardziej niż w pierwszym, kiedy odnotowano wzrost o 11,6%. Motorem napędowym okazały się swapy dotyczące europejskich stóp procentowych, których rynek powiększył się aż o 20%. "Wzmożona aktywność na rynku swapów denominowanych w euro może odzwierciedlać większe obawy o europejski wzrost gospodarczy w drugim półroczu" - podał BIS w raporcie. "Niższe perspektywy wzrostu przełożyły się na spadek oczekiwań co do przyszłych podwyżek stóp procentowych" - czytamy dalej.
Rynek derywatów opartych na stopach procentowych (oprócz dominujących swapów, tworzą go jeszcze kontrakty FRA i opcyjnie) powiększył się w drugim półroczu o 13,8%, do 187 bln USD. Odpowiadał więc trzem czwartym całego światowego rynku derywatów znajdujących się w obrocie pozagiełdowym (tylko takich dotyczy raport BIS). Jego udział zwiększa się z każdym półroczem. Jeszcze w połowie 2003 r. wynosił ok. 71,6%, czyli był niższy o ponad 2,5 pkt proc.
W innych segmentach wzrost nie był tak znaczny. Rynek kontraktów towarowych rozwinął się w drugim półroczu o 13,3%, ale wciąż był wart mniej niż 1,5 bln USD, a rynek kontraktów walutowych powiększył się o 9,5%, do 29,6 mld USD. W segmencie kontraktów opartych na akcjach spółek odnotowano zaś nawet spadek - o 3%, do 4,4 bln USD.
Z danych BIS wynika, że przez ostatnie dwa lata pozagiełdowy rynek instrumentów pochodnych wzrósł aż o 75%. Zdaniem ekspertów, tak gwałtowny rozwój wynika z poszerzającego się kręgu uczestników rynku, do których co rusz dołączają nowe spółki czy fundusze hedgingowe. - W Europie kontynentalnej i w Wielkiej Brytanii obserwujemy, że z derywatów zaczyna korzystać coraz więcej "tradycyjnych" zarządzających aktywami, którzy wchodzą na rynek obok funduszy hedgingowych - mówi cytowany przez Bloomberga Rich Herman z londyńskiego oddziału Deutsche Banku.
Zlokalizowany w Bazylei BIS przygotował raport na podstawie ankiety wśród 61 instytucji. W odstępach półrocznych przeprowadza badanie od siedmiu lat.