Polityka firmy jest jasna: akcjonariusze powinni otrzymywać dywidendę. Pytanie brzmi tylko, jak dużą.
Pfleiderer w potrzebie
W zeszłym roku było to 100% zysku za 2003 rok (prawie 12 zł na akcję). Zarząd zadeklarował już wcześniej, że teraz dywidenda mogłaby pochłonąć od 50 do 100% zeszłorocznego zarobku (ok. 84 mln zł). Ale różnica w praktyce jest spora - od ok. 6,8 zł na akcję, do 13,6 zł.
Ani zarząd, ani rada nie podjęły jeszcze żadnych uchwał w tej sprawie. WZA zadecyduje 28 czerwca. Z naszych informacji wynika jednak, że coraz bardziej prawdopodobna jest "100-procentowa" wypłata. Dlaczego? Większościowy akcjonariusz Grajewa - niemiecki Pfleiderer - chce przejąć dużą firmę - Kuntz. Na początku maja prezes Pfleiderera zapewniał, że wszystko idzie zgodnie z planem. Transakcja jest już pewna na 90% i bardzo bliska - twierdzą nasi informatorzy. Być może dojdzie do niej na początku czerwca. W takim przypadku Niemcy będą szybko potrzebowali pieniędzy, a dywidenda z Grajewa mogłaby być ich znaczącym źródłem.
Budowa wkrótce ruszy