W Sejmie znajdują się obecnie trzy rządowe projekty nowelizacji ustaw: o działalności ubezpieczeniowej, o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych oraz o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Mają one doprecyzować, w tym także zliberalizować, niektóre przepisy wprowadzone pakietem ustaw z maja 2003 r.
Finisz już wkrótce
Najdalej posunięte są prace nad nowelą ustawy o działalności, a także o ubezpieczeniach eksportowych. Projekty w tym tygodniu przeszły drugie czytanie. Na początku czerwca zostaną uchwalone przez Sejm oraz trafią do Senatu (trzecia ustawa, według zapewnień poseł Anny Filek, szefowej podkomisji zajmującej się ubezpieczeniowym pakietem, powinna być uchwalona przed wakacjami parlamentarnymi). W czwartek posłowie wprowadzili, nie zważając na opór towarzystw, dość ważną poprawkę do ustawy o działalności ubezpieczeniowej (wkrótce poprawiony projekt ma trafić do trzeciego czytania w Sejmie). Zgodnie z nią ubezpieczyciele będą musieli pokryć koszty naprawy samochodu w pełnej wysokości (z VAT), jeśli tylko ubezpieczony przedstawi fakturę. Jest to o tyle ważne, że dotychczas niektóre firmy pokrywały tylko część wydatków. Warto dodać, że dzięki noweli pojawi się więcej prokonsumenckich przepisów. Klienci, zgodnie z wprowadzonymi poprzednio propozycjami, będą mogli np. liczyć, że zapłacą określoną kwotę za dostęp do dokumentacji szkodowej (do tej pory ubezpieczyciele określali wysokość opłat za kopie akt dowolnie). Doprecyzowano również obowiązki informacyjne towarzystw wobec klientów, którzy wykupują polisy na życie.
Liberalizacja rynku
Ale dla "równowagi" projekt ustawy o działalności przewiduje również liberalizację przepisów dotyczących działalności operacyjnej ubezpieczycieli. Złagodzono obowiązki dotyczące sprawozdawczości. Umożliwi im się outsourcing usług windykacyjnych, a także ściągania regresów (odzyskania niesłusznie wypłaconego odszkowania). Dużo bardziej przyjazne są przepisy dotyczące najwyższych rangą menedżerów. Jeśli wejdą w życie, to dwóch członków zarządu, (w tym prezes), zamiast 5-letniego doświadczenia w kierowaniu instytucjami finansowymi, będą musieli wykazać się "tylko" wykształceniem i doświadczeniem niezbędnym do kierowania zakładem ubezpieczeń. Taki zapis ułatwi zajmowanie stanowisk w zarządach przez osoby młode, a także wcześniej pracujące np. w konsultingu (co było często blokowane przez nadzór). Co więcej, na kanwie walki z nadinterpretacjami prawa przez urzędników ubezpieczycielom udało się przekonać posłów do wprowadzenia jeszcze jednego "specjalnego" przepisu. Otóż zgodnie z nim zajmowanie przez jedną osobę stanowisk prezesa zarządu w zakładzie ubezpieczeń majątkowych i życiowych nie może stanowić zagrożenia niedawania rękojmi właściwego prowadzenia tych firm (z tego powodu nadzór zablokował nominację prezesa TUiR Warta Ireneusza Łuszczewskiego na analogiczne stanowisko w TUnŻ Warta Vita).