Piątek na rynku obligacji przebiegał w spokoju. Duża część inwestorów spędzała ten dzień poza pracą, wykorzystując długi weekend. Aktywność pozostałych graczy była bardzo ograniczona. Taki dzień jest dobrą okazją do zastanowienia się nad kierunkiem, jaki obierze rynek i potencjalnymi czynnikami ryzyka do końca roku.

Na ostatnim posiedzeniu RPP, zgodnie z oczekiwaniami, nie zmieniła poziomu stóp procentowych ani neutralnego nastawienia w polityce monetarnej. Według najnowszej projekcji z 50-proc. prawdopodobieństwem inflacja w IV kw. 2005 r. znajdzie się w przedziale 1,1-2,2% (poprzednio 1,2-4,0%). Korzystne prognozy inflacji i komunikat po posiedzeniu sugerują, że możliwe są obniżki stóp o przynajmniej 25 pb - jeszcze przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.

Także po stronie fiskalnej można się spodziewać pozytywnych tendencji. Według szacunków, deficyt budżetu państwa może być o około 2 mld niższy od planowanego, a założenia makroekonomiczne do budżetu na 2006 powinny być zaakceptowane przez rynek.

Taki układ czynników powoduje, że głównym, ale tymczasowym, zagrożeniem dla spadku rentowności obligacji jest niepewność polityczna. Przed wyborami rentowność obligacji zapewne wzrośnie, jednak po ukształtowania się rządu, spodziewam się spadku rynkowych stóp procentowych.