Spokojny przebieg miały ostatnie w mijającym tygodniu sesje na światowych giełdach. Niemrawo zachowywali się przede wszystkim inwestorzy na rynkach amerykańskich, ale trudno im się dziwić skoro przed nimi przedłużony weekend (w Stanach Zjednoczonych w poniedziałek będzie obchodzony Dzień Pamięci Narodowej) i myślami byli już raczej przy sposobach spędzenia trzech wolnych dni. Rynek także nie dał powodu do większej aktywności. Piątkowe dane makroekonomiczne okazały się na ogół zgodne z oczekiwaniami. Raport o wydatkach i dochodach Amerykanów pokrył się całkowicie z prognozami analityków, natomiast wydatki konsumentów wzrosły troszkę więcej niż się spodziewano. Brakowało ważnych informacji ze spółek, zwłaszcza tych największych, które mogłyby skłonić graczy do zawierania transakcji. W takich warunkach do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones wzrósł o 0,05%, a Nasdaq Composite o 0,17%.
Piątkowa sesja to zwiastun tego, co może się dziać na giełdach amerykańskich w najbliższych miesiącach. Ten długi weekend rozpoczyna bowiem sezon wakacyjny najgorszy z punktu widzenia giełdy. Maklerzy i bogatsi inwestorzy myślą raczej, jak spożytkować zarobione na parkiecie pieniądze, niż co skutecznie kupić lub sprzedać. Z historycznych danych wynika, że w III kwartale szeroki indeks amerykańskiego rynku - S&P 500 - rośnie średnio zaledwie o 0,1%. To dużo gorszy wynik w porównaniu z najlepszym, IV kwartałem, gdy wskaźnik ten rośnie do 4,4%. Można wymieniać też kilka innych powodów mniejszego zainteresowania akcjami w sezonie wakacyjnym, takich jak np. fakt, że w tym okresie na giełdę nie trafiają pieniądze otrzymane przez inwestorów ze zwrotów podatkowych. To także czas, kiedy analitycy najczęściej wycofują się z optymistycznych prognoz giełdowych sporządzonych kilka miesięcy wcześniej na cały rok kalendarzowy.
Do klimatu na giełdach amerykańskich dostosowały się wczoraj rynki europejskie, gdzie również indeksy nieznacznie zmieniły wartość. Wśród inwestorów przeważał jednak pesymizm wywołany m.in. niespodziewanym spadkiem zaufania francuskich przedsiębiorców.