Reklama

Co jest normalne?

W kraju ciągłych paradoksów życie się wykoleja. Powoli, ale systematycznie. Skutki bywają fatalne

Publikacja: 30.05.2005 09:36

To interesująca wiadomość: podatek giełdowy za 2004 rok zapewnił fiskusowi wpływy porównywalne z rocznymi wydatkami na Sejm. W tym jest jakaś myśl - by inwestorzy utrzymywali posłów. Kiedy w gospodarce, a więc i na giełdzie koniunktura się pogorszy, prywatyzacja wyhamuje, a publicznych ofert, zwłaszcza zyskownych, będzie mniej, wpływy z podatku giełdowego spadną. A wtedy można by z czystym sumieniem obciąć diety... Na razie koszty utrzymania parlamentarzystów rosną bez względu na sytuację w gospodarce, takoż bez wyraźnego uzasadnienia i bez żadnego pożytku. To swoisty paradoks. Ale przecież ani nie największy, ani nie najbardziej dokuczliwy. W końcu żyjemy w kraju paradoksów. Gdzie by nie spojrzeć. Jesteśmy pewnie najbardziej rozpolitykowanym społeczeństwem na świecie. Ale z drugiej strony, mamy też najbardziej aspołecznych polityków na ziemi. I nie chodzi tylko o trwanie na stołkach. O styl. O korupcję, nepotyzm, cwaniactwo, a nawet zwykłe złodziejstwo.

Na tym, oczywiście, nie koniec. Żeby uzyskać certyfikat przyzwoitości, legenda Solidarności zwraca się do sowieckiego watażki o świadectwo antykomunizmu. Od tego ostatniego wymaga się z kolei, żeby odkłamywał historię i gryzł rękę, która go karmiła. Jakby nikt już nie pamiętał, z jakich za jego czasów podręczników do historii trzeba się było uczyć. To tak jakby wymagać, aby ktoś się przyznał: byłem świnią. Nie wymagajmy za wiele...

Ale dajmy spokój politykom. Gdzie indziej nie jest znowu dużo lepiej. Zważmy: jeśli idzie o zabawę w policjantów i złodziei, nikt już nie jest pewien, kto jest kim. W rywalizacji sportowej lądujemy zawsze na szarym końcu, ale zamiast pływalni i stadionów mamy super-biurowiec PKOl i garnitur zmurszałych działaczy. Mamy też ligę piłkarską, nawet nie jedną, i zastępy futbolistów, ale tak naprawdę mecze rozgrywają po swojemu sędziowie. Nic dziwnego, że sukces Dudka będzie powodem do dumy co najmniej przez najbliższe 25 lat.

W kraju ciągłych paradoksów życie się wykoleja. Powoli, ale systematycznie. Skutki bywają fatalne. W takim kraju w szpitalach operacje mają swoją cenę - często cenę życia, a pogotowie ratunkowe niekiedy hoduje i zabija "skóry". Przecież tego pewnie nawet King by nie wymyślił. Co jeszcze gorszego można sobie wyobrazić?

No i nie zapominajmy - gospodarka... Tu paradoksy od początku nas prześladują. Wprowadzany odgórnie rynek miał zniszczyć nomenklaturę i ustanowić uczciwe reguły gry. Tymczasem nomenklatura zgarnęła największą wygraną i ma się dobrze. Ot, paradoks rewolucji i źle pojętej grubej kreski.

Reklama
Reklama

Układ partyjno-towarzyski przeniknął politykę i zdominował biznes na kształt powiązań mafijnych. I trzyma się mocno, kpiąc z rozmaitych komisji śledczych.

Po 15 latach prywatyzacji Skarb Państwa jest... największym właścicielem. Rozgrywa rozmaite interesy w kluczowych branżach i największych firmach. Nawet giełda - symbol rynkowej gospodarki - jest wciąż państwowa. W państwie prawa kwestia roszczeń reprywatyzacyjnych nie ruszyła z miejsca. Program powszechnego uwłaszczenia stał się kpiną z samego siebie i mlekodajną krową dla zastępów dobrze ustawionych politycznie cwaniaków.

Na giełdzie sensacją stało się zidentyfikowanie grupy trzymającej akcje, choć przez parę lat było jasne, że choć grają wszyscy - niczym na boisku - wygrywają Ofermy. Albo spryciarze spod ciemnej gwiazdy, co nigdy nie pudłują - pewnie przez przypadek. Drobni gracze są solą rynku, ale ich interesy - mimo wpadek na kształt 4Media czy afery 4 lutego - chronione są wciąż podobnie jak ofiar gwałtów (czyli sami są sobie winni i jakoś muszą z tym żyć...).

W kraju ciągłych paradoksów życie się wykoleja. Powoli, ale systematycznie. A największy paradoks polega chyba na tym, że coraz więcej ludzi uważa to wszystko za normalne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama