Reklama

Fuzje zagrożą konkurencyjności?

Spółki dystrybuujące energię chcą, aby ewentualna konsolidacja pionowa w energetyce odbywała się na zasadzie rachunku ekonomicznego, a nie decyzji administracyjnych. Nieumiejętne łączenie wytwórców z dystrybutorami może, ich zdaniem, doprowadzić do remonopolizacji.

Publikacja: 30.05.2005 10:11

28 stycznia 2003 r. Rada Ministrów przyjęła dwa dokumenty określające zmiany organizacyjne i właścicielskie, które miały być przeprowadzone w sektorze energetycznym. Były to "Aktualizacja programu wprowadzania konkurencyjnego rynku energii elektrycznej w Polsce" oraz "Program realizacji polityki właścicielskiej ministra skarbu państwa w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego".

W styczniu 2005 r. rząd zatwierdził "Politykę energetyczną Polski do 2025 roku", która wymaga aktualizacji zapisów powyższych dokumentów.

Zapewnić bezpieczeństwo

W ostatnim dokumencie określono cele, które mają być realizowane w długiej perspektywie na rynku energii:

l zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju,

Reklama
Reklama

l wzrost konkurencyjności gospodarki i jej efektywności energetycznej,

l ochrona środowiska przed negatywnymi skutkami działalności energetycznej, związanej z wytwarzaniem, przesyłaniem i dystrybucją energii i paliw.

W "Polityce energetycznej..." wskazano również pożądane zmiany w strukturze podmiotowej i własnościowej sektora energii wymagającej racjonalnej polityki restrukturyzacji i przekształceń własnościowych. Zmiany te powinny polegać m.in. na budowie konkurencyjnych rynków paliw i energii m.in. poprzez wprowadzanie mechanizmów konkurencji mających na celu wymuszanie efektywności działania przedsiębiorstw oraz redukcję kosztów energii dla gospodarki. Według dokumentu, sprawne funkcjonowanie mechanizmów konkurencji powinno zostać zapewnione w pierwszej kolejności w tych obszarach, w których możliwe jest zapewnienie swobody obrotu towarami, jakimi są paliwa i energia. We wszystkich segmentach rynku za konieczne uznano stworzenie warunków do podejmowania działalności energetycznej przez podmioty nowo wchodzące na rynek i rozwój podmiotów już na tym rynku funkcjonujących.

W segmentach rynku, w których wprowadzanie zasad konkurencji jest ograniczone działaniem monopoli sieciowych - takimi obszarami są teraz podsektor usług sieciowych, jak przesył i dystrybucja energii elektrycznej i gazu - mają być zapewnione przejrzyste, równe i niedyskryminacyjne zasady korzystania z usług. Procesy restrukturyzacji w sektorze paliwowo-energetycznym powinny natomiast zmierzać do budowy silnych podmiotów, o stabilnej kondycji ekonomicznej i technicznej, zdolnych do konkurowania na krajowych oraz wspólnotowych rynkach paliw i energii.

W rządowym dokumencie stwierdza się ponadto, że w celu stworzenia możliwości sprostania konkurencji przedsiębiorstw na rynkach europejskich, możliwe będą połączenia pionowe przedsiębiorstw, w sposób i w zakresie, który nie będzie ograniczał funkcjonowania mechanizmów konkurencji oraz prowadził do tworzenia monopoli na krajowych rynkach paliw i energii. Poprzez kontynuowanie procesu prywatyzacji nastąpi stopniowe ograniczenie właścicielskich funkcji Skarbu Państwa w sektorze energetycznym.

Polityka właścicielska w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego powinna więc w pierwszej kolejności realizować wskazane wyżej cele, a dopiero później maksymalizować zyski z procesu prywatyzacji.

Reklama
Reklama

Konsolidacja

zwiększy wpływy?

- Pogląd zawarty w projekcie "Aktualizacji Programu realizacji polityki właścicielskiej ministra skarbu państwa w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego", iż "samo wyrażanie zgody i realizacja pierwszych projektów konsolidacji pionowej nie tylko podniesie wpływy z tytułu rozpoczętych prywatyzacji tak skonsolidowanych podmiotów, ale także podniesie wyceny pozostałych przedsiębiorstw", nie jest poparty żadnymi dowodami - oceniają prezesi zakładów energetycznych. Ich zdaniem można uznać, iż kontynuowanie dotychczasowej polityki oddzielnej sprzedaży firm wytwórczych i dystrybucyjnych przyniesie więcej korzyści finansowych Skarbowi Państwa. - Wspominana w projekcie marża integracyjna jest iluzoryczna, gdyż skonsumowana zostanie zapewne przez znaczne koszty procesu integracji w formie administracyjnej, a w przypadku konsolidacji spółek dystrybucyjnych z nieefektywnymi wytwórcami może być nawet ujemna. Ponadto, po co ponosić koszty tworzenia stosunkowo niewielkich - jak na stosunki europejskie - struktur, które nie będą odgrywały znaczącej roli na rynku europejskim, a skutecznie mogą zablokować rozwój rynku energii elektrycznej w Polsce - oceniają.

Trudno też - w przeciwieństwie do konsolidacji poziomej - spodziewać się istotnych korzyści wynikających z efektu skali w wyniku połączenia wytwórcy z dystrybutorem (inne typy usług, inna struktura zaopatrzenia). Zmiany te, wbrew twierdzeniu w rządowym projekcie, mogą doprowadzić do remonopolizacji rynku energii elektrycznej. - Podzielenie rynku poprzez dopasowanie potrzeb spółek dystrybucyjnych do potencjału wytwórców, spowoduje ograniczenia w handlu hurtowym - coraz mniejsza ilość energii będzie dostępna w wolnym obrocie, a w efekcie nastąpi marginalizacja najbardziej rynkowej instytucji - Giełdy Energii - jako instytucji kształtującej optymalny poziom cen energii elektrycznej.

Konsolidacja pionowa przedstawiona w projekcie nie do końca jest zgodna z zapisami Strategii Lizbońskiej - głównego programu gospodarczo-społecznego Unii Europejskiej. Głównym celem strategii lizbońskiej jest stworzenie na terytorium Europy, do roku 2010, najbardziej konkurencyjnej gospodarki na świecie poprzez promowanie innowacyjności, liberalizacji (w tym rynku energii), przedsiębiorczości oraz spójności społecznej - twierdzą specjaliści z Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE).

Zagrożenie oligopolem?

Reklama
Reklama

Ponadto zdaniem Towarzystwa, proponowane przekształcenia branży w formie integracji pionowej stworzą zagrożenie oligopolem, w którym zasada TPA (prawo do wyboru dostawcy energii) nie będzie działać, bo przedsiębiorstwa nie będą mieć motywacji do konkurencyjnej walki i można przypuszczać, że dojdzie do znaczącego wzrostu cen. Przy ograniczeniu nakładów na sieć elektroenergetyczną i drenażu środków finansowych na odtworzenie mocy wytwórczych w zintegrowanych pionowo podmiotach, może zdarzyć się sytuacja kryzysu energetycznego.

Integracja pionowa spowoduje również wzrost zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego poprzez odejście od koncepcji generacji rozproszonej na rzecz dużych mocy systemowych. Spowoduje ona również ograniczenia rozwoju rynków lokalnych - ograniczenie inwestycji w lokalne źródła energii, w tym źródła odnawialne. A przecież jednym z zadań wykonawczych do 2008 r. określonych w "Polityce..." jest przygotowanie rozwiązań systemowych dla wspierania rozwoju lokalnych rynków energii i rozwoju generacji rozproszonej.

Warto przypomnieć, że konsolidacja pionowa w Europie jest wynikiem procesów historycznych, a nie efektem polityki poszczególnych państw. Struktury te nie posiadają doświadczeń ze zliberalizowanych rynków energii. Należy także zauważyć duży udział samorządów (gmin i landów) w strukturze kapitałowej firm niemieckich (model Stadtwerke).

Głównym założeniem przekształceń własnościowych branży powinna być prywatyzacja majątku energetyki w trybie oferty publicznej (poprzez sprzedaż akcji na giełdzie), natomiast dalsze możliwości przekształceń powinny podlegać regułom rynku nadzorowanym jedynie przez urząd antymonopolowy. O integracji pionowej powinny więc decydować indywidualne przypadki uwarunkowane lokalnie, oparte na powiązaniach kapitałowych, a nie decyzjach administracyjnych.

Dystrybucja ma pomóc

Reklama
Reklama

wytwórcom

Jednym z argumentów dla integracji pionowej jest umożliwienie inwestycji w moce wytwórcze. Należy pamiętać, że bezpieczeństwo energetyczne to nie tylko inwestycje w moce wytwórcze, ale również - a może przede wszystkim - inwestycje w system dystrybucyjny, bowiem to on doprowadza energię elektryczną do klienta. Natomiast integracja pionowa może skutecznie zakłócić proporcje między inwestycjami w moce wytwórcze i sieci dystrybucyjne. Warto dodać, że do roku 2010 na rynek wejdą znaczące ilości energii odnawialnej, której udział w sprzedaży do odbiorców końcowych ma w roku 2010 sięgnąć 9%. Według przeprowadzonych prognoz (na podstawie danych ARE według scenariusza bazowego rozwoju rynku energii) w najbliższych pięciu latach sieć dystrybucyjna wymagać będzie nakładów rzędu 3,4 mld zł rocznie, z czego aż 2 mld na samo odtworzenie majątku. W latach 2011-2015 nakłady planowane wzrosną do ponad 5 mld zł na rok. Należy również podkreślić, iż nakłady te muszą być ponoszone z pewnym wyprzedzeniem w stosunku do prognozowanych wzrostów zużycia energii i budowy nowych źródeł.

Wytwórcy energii nie kryją się z zamierzeniami. Dla nich celem konsolidacji jest pozyskanie - najlepiej w drodze darowizny - majątku, który ma być zabezpieczeniem finansowania w moce wytwórcze. Tymczasem sieci dystrybucyjne (jako majątek) nie powinny i nie mogą być używane jako zabezpieczenie inwestycji w wytwarzanie (o większym ryzyku), gdyż jest to pośrednio subsydiowanie działalności konkurencyjnej przez działalność regulowaną, a to jest sprzeczne z obowiązującym prawem energetycznym i dyrektywami UE. Ewentualne zabezpieczenie kredytu dla wytwórcy majątkiem zakładów energetycznych może spowodować - w przypadku trudności finansowych - zajęcie opłat dystrybucyjnych przez banki lub inne instytucje finansujące. A to już stanowi poważne zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego.

Konkurencyjność

poprzez regulacje

Reklama
Reklama

Niekoniecznie prawdziwa jest również teza, iż w procesie konsolidacji pionowej powstaną struktury, które będą posiadać potencjał finansowania inwestycji rozwojowych, a efekt skali uzyskany z tych połączeń powinien spowodować obniżkę kosztów działalności przedsiębiorstw energetycznych, a tym samym poprawę ich konkurencyjności oraz całej polskiej gospodarki.

Wydaje się natomiast, że skuteczną metodą poprawy konkurencyjności przedsiębiorstw energetycznych oraz polskiej gospodarki jest liberalizacja rynku w pełnym zakresie, od hurtowego (co już następuje, a po rozwiązaniu kontraktów długoterminowych w pełni się rozwinie) po detaliczny, co ma zapewnić rozdział działalności przesyłowej oraz dystrybucyjnej od pozostałej działalności przedsiębiorstw energetycznych, wynikający z zapisów znowelizowanego prawa energetycznego.

Finansowanie

dzięki umowom

Wspomniany potencjał finansowania inwestycji można zastąpić długoterminowymi umowami wytwórców energii ze skonsolidowanymi (poziomo) spółkami dystrybucyjnymi lub spółkami obrotu zawartymi na warunkach rynkowych. Umożliwi to modernizację lub budowę nowych źródeł, ale w ilości zakontraktowanej niejako "w imieniu odbiorców". Do dziś odczuwamy negatywne doświadczenia programów inwestycyjnych wytwórców finansowanych w ramach KDT. Teraz jedyną właściwą drogą jest finansowanie na zasadach rynkowych.

Reklama
Reklama

Takie podejście zapewni spółkom dystrybucyjnym rzeczywistą możliwość konkurowania na rynku, nawet europejskim, nie będąc obarczonymi "balastem" nieefektywnych źródeł wytwórczych, zaś producenci pozyskają zabezpieczenie finansowania własnych inwestycji (w ilości, co do której uda się im znaleźć partnerów handlowych).

Polscy producenci energii nie powinni obawiać się również konkurencji ze strony zagranicznych podmiotów, nawet tych pionowo zintegrowanych. Dlaczego?

W Polsce ceny energii elektrycznej są jednymi z najniższych w całej UE.

Dodatkowo są ograniczenia zdolności przesyłowych w połączeniach transgranicznych oraz następuje dynamiczny wzrost zużycia energii elektrycznej wynikający z szybkiego rozwoju gospodarki.

Czego obawiąją się więc zakłady energetyczne? Ich zdaniem, integracja pionowa prowadzona w trybie administracyjnym niesie ze sobą ryzyko pogorszenia warunków konkurencji na rynku i doprowadzenia do znaczącego wzrostu cen energii elektrycznej. Może ograniczyć konkurencyjność polskiej gospodarki (poprzez sztuczne podtrzymywanie nieefektywnych źródeł energii) oraz osłabić pozycję odbiorców. Konsolidacja pionowa niesie też zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego państwa, zwłaszcza poprzez ograniczenia inwestycji sieciowych.

Ponadto może przyczynić się do osłabienia rozwoju rynków lokalnych, marginalizacji działalności Towarowej Giełdy Energii oraz ograniczyć przychody Skarbu Państwa z prywatyzacji przedsiębiorstw.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama