Marek Belka powiedział wczoraj, że ma już kandydata na następcę Wojciecha Olejniczaka. Wiadomo tylko, że będzie nim jeden z obecnych wiceministrów rolnictwa. - Nominacja nastąpi szybko, bez opóźnień i bez zwłoki - zapewnił premier.
SLD szkodzi?
Choć w resorcie jest czterech wiceministrów, najpoważniejszymi kandydatami na nowego szefa resortu jest dwóch: sekretarz stanu Józef Jerzy Pilarczyk oraz podsekretarz stanu Stanisław Kowalczyk. Pierwszy to działacz i poseł SLD. Bronisław Cieślak, rzecznik Sojuszu, przypomina, że Józef Jerzy Pilarczyk był też - jeszcze za czasów rządu Leszka Millera - kandydatem SLD na ministra rolnictwa. Obecnie właśnie powiązanie z Sojuszem może być największym minusem sekretarza stanu.
Premier, będący już w opozycji do SLD, może nie chcieć partyjnego kandydata. Na pierwsze miejsce wysuwa się więc kandydatura innego wiceministra: ekonomisty, profesora Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie Stanisława Kowalczyka.
Przypomnijmy, że niedawno, po dymisji ministra środowiska Jerzego Swatonia, jego następcą został sekretarz stanu w tym resorcie Tomasz Podgajniak, a nie lansowany przez SLD poseł tej partii Czesław Ślęziak. - Dlatego też nauczeni doświadczeniem teraz przy wyborze ministra rolnictwa nie będziemy premierowi niczego sugerować - powiedział Bronisław Cieślak. - I nie sądzę, żeby premier zwrócił się do nas z prośbą o sugestie w tej sprawie - dodał.