- Jednym z najważniejszych problemów rządów w Polsce jest wpływ lobby branżowego na decyzje resortów. To utrudnia właściwe dzielenie środków i prowadzenie skutecznej politycki gospodarczej - mówi Rafał Antczak, doradca ekonomiczny PO. Dlatego też eksperci Platformy proponują inną strukturę resortową rządu. W Polsce Anno Domini 2007 widzą miejsce dla 12 ministerstw - w tym nowe twory: resort skarbu państwa i gospodarki oraz resort rozwoju. Kompetencje pierwszego z nich to prywatyzacja oraz ścisła kontrola nad spółkami Skarbu Państwa. Drugie zajęłoby się przygotowaniem projektów inwestycyjnych, przy których możemy liczyć na środki unijne. Rozwiązaniu uległoby Ministerstwo Infrastruktury, a bieżącym zarządzaniem sieciami dróg, kolei itp. zajmowałyby się przedsiębiorstwa i agencje (m.in. spółki PKP czy "dyrekcja drogowa"). - Dzięki konsolidacji liczymy na zmniejszenie liczby urzędników o około 20--30% - mówi R. Antczak.
Będziemy pionierami
Reforma proponowana przez Platformę określana jest przez jej autorów "trzęsieniem ziemi". Nic dziwnego, skoro nawet rządy europejskie nie zrezygnowały z branżowych struktur administracji. Ministerstwo rozwoju w postaci sugerowanej przez PO można spotkać jedynie w Hiszpanii. Co ciekawe, podobna tak daleko idąca reforma struktur rządu USA, proponowana nie tak dawno przez komisję Volckera (od nazwiska kongresmena Petera Volckera), nie znalazła zrozumienia. Czy podobnie będzie i w Polsce?
Co powie PiS?
Zależy to od siły drugiego koalicjanta - PiS. Tymczasem partia ta ma zupełnie inne pomysły na oszczędności i wzrost efektywności administracji. Wciąż aktualnym programem w tym zakresie jest dokument "Tanie Państwo". PiS proponuje w nim przede wszystkim likwidację części agencji centralnych i nowe metody obliczania płac urzędniczych. Nie ma mowy o resorcie rozwoju. - Zakładamy, że priorytetowym zadaniem rządu będzie budowa mieszkań i dróg. Dlatego resort infrastruktury powinien pozostać - tłumaczy Kazimierz Marcinkiewicz (PiS), autor dokumentu. I dodaje - To wyborcy zadecydują, który pomysł na reformę administracji będzie realizowany. Partia zgadza się jednak z diagnozą PO. - Pomysł Platformy nie jest głupi, musimy jednak przyjrzeć się, jakie będzie w nim umocowanie wojewodów. My też uważamy, że lobby branżowe w resortach jest patologią jeszcze z socjalizmu - mówi Ludwik Dorn, przewodniczący klubu poselskiego PiS.