Wydatki linii lotniczych na paliwo mają wzrosnąć w tym roku o 31%, do 83 mld USD - poinformowano na dorocznym zgromadzeniu International Air Transport Association (IATA). Obliczeń takich dokonano przyjmując, że średnia cena baryłki ropy Brent wyniesie 47 USD. W minionym półroczu średnia ta była prawie o 1 USD wyższa (47,92 USD). W piątek w Londynie baryłka kosztowała na zamknięciu 50,70 USD, a 1 kwietnia 56,89 USD. Cena paliwa lotniczego, które stanowi od 15 do 40% kosztów operacyjnych linii lotniczych, wzrosła w ciągu roku aż o 70%.
W ciągu minionych trzech lat cena tego paliwa wzrosła o 88%, a związane z tym koszty spółek podwoiły się. Mimo to przewoźnicy w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie w ub.r. odnotowali zyski, a linie południowoamerykańskie były na progu rentowności. Natomiast spółki z Ameryki Północnej straciły łącznie 9 mld USD, gdyż poza ceną ropy również koszty pracy były tam wysokie, a konkurencja tanich przewoźników obniżyła ceny biletów.
Na tokijskim zgromadzeniu IATA zarząd tej organizacji namawiał przewoźników do oszczędniejszego używania paliwa. Obliczono, że każda poprawa wydajności w tym zakresie o 1% pozwoli zaoszczędzić 800 mln USD rocznie w skali całej branży. IATA będzie też pomagała przewoźnikom w obniżaniu kosztów paliw, zabiegając na szczeblu rządowym w różnych krajach o zgodę na wyznaczenie krótszych tras przelotów, na przykład między Europą i Chinami.
Bloomberg