W USA na rynku usług windykacyjnych działa blisko 7 tys. podmiotów. Zdecydowana większość z nich, bo ok. 6,5 tys. zajmuje się windykacją na zlecenie. Tylko ok. 300 specjalizuje się w zakupie wierzytelności. Odwrotne są jednak proporcje, jeśli chodzi o wartość poszczególnych segmentów tamtejszego rynku obsługi wierzytelności. Tylko 1/8 to inkaso, czyli windykacja na zlecenie, a pozostała większość to transakcje kupna/sprzedaży pakietów należności.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku windykacji na Starym Kontynencie. Np. w Wielkiej Brytanii, która stanowi jeden z większych europejskich rynków tej branży działa dziś ponad 200 podmiotów, specjalizujących się w windykacji na zlecenie i zaledwie ok. 30, które zajmują się skupem należności. W efekcie inkaso stanowi - pod względem wartości - 66,7% ogółu tamtejszego rynku, a transakcje zakupu wierzytelności - pozostałe 33,3%.
Również w Niemczech trzon rynku wierzytelności stanowi windykacja na zlecenie. W tym segmencie działa ok. 650 firm, z czego prawie 500 firm zrzeszonych jest w Bundesverband Deutscher Inkasso-Unternehmen. Łączną wartość niemieckiego rynku wierzytelności na zlecenie szacowana jest na ok. 6-7 mld euro. Prawie jedną trzecią stanowią tu długi osób fizycznych. Rynek sprzedaży pakietów wygląda, jakby był dopiero w powijakach: niemieckie banki i firmy z sektora finansowego sprzedają przeterminowane wierzytelności przede wszystkim podmiotom zagranicznym. Na rodzimym rynku nie ma bowiem prawie wyspecjalizowanych firm.
Korzystne zmiany prawne
Na rozwój sektora obsługi wierzytelności za oceanem zasadniczy wpływ miały korzystne dla branży zmiany w regulacjach prawnych, w tym między innymi prawo podatkowe oraz skala amerykańskiego rynku. Szacuje się, że łączna wartość samych tylko długów konsumenckich sięga w USA 150 mld USD.