Raport jest datowany na 16 maja. Wówczas notowania CCC sięgały 14,5 zł i były blisko historycznego maksimum (14,7 zł). Autor rekomendacji - Przemysław Sawala-Uryasz - zwrócił uwagę na wyniki grupy za I kwartał (5,4 mln zł zysku netto - ponad dwa razy więcej niż przed rokiem i 62,5 mln zł przychodów, o 6% więcej). Ocenił je jako zgodne z przewidywaniami. Skonsolidowane przychody, wynik operacyjny i netto za trzy pierwsze miesiące stanowią odpowiednio 19,3%, 19,5% i 18% prognozowanych przez CA IB Securities na cały rok. Szacunki brokera to 323,3 mln zł przychodów, 41,7 mln zł zysku operacyjnego i 30 mln zł zysku netto. W przyszłym roku wyniki mają wzrosnąć do 357,3 mln zł, 47,6 mln zł i 35 mln zł.

Analityk przypomniał, że spółka rozbudowuje własną sieć sprzedaży, która na koniec marca liczyła 87 placówek (uwzględniając osiem kiermaszy), w porównaniu z 78 na koniec zeszłego roku. To ważne, bo w I kwartale własne sklepy zapewniły firmie 40,7% przychodów i wygenerowały 51,4% zysku operacyjnego. Marża brutto na sprzedaży wzrosła w ich przypadku do 49% z 43% średnio w 2004 roku. To potwierdza, że własne sklepy są najbardziej perspektywicznym kanałem dystrybucji. Jego rozbudowa to jeden z czynników, który przyczynił się do szybkiego rozwoju grupy. Innym jest spadek kosztów związany z importem wyrobów z Chin (stanowią większość produktów sprzedawanych przez grupę), rozliczanego w dolarach.

Grupa CCC z Polkowic zajmuje się sprzedażą butów oraz ich produkcją (poprzez w 100% zależną spółkę CCC Factory). Poza własną siecią handlową korzysta z placówek partnerskich i franczyzowych.

Poprzednia rekomendacja CA IB Securities dla CCC brzmiała "kupuj". Pochodzi z 17 marca. Cena docelowa była identyczna jak w ostatnim raporcie. 17 marca kurs spółki wynosił 10,5 zł. Od tego czasu wzrósł o 36%.

CA IB było oferującym walory CCC w publicznej subskrypcji przeprowadzonej pod koniec zeszłego roku (cena akcji wynosiła 9,5 zł).