Kurs Strzelca, który pod koniec kwietnia sprzedał przedsiębiorstwo, w tym dwa browary w Jędrzejowie i Koszalinie oraz mniejszościowy pakiet Browarów Perła za łącznie 136,5 mln zł, spadał. Zatrzymał się 18 maja na 0,5 zł - najniższym poziomie w historii notowań. Spółka pokazała duże straty za I kwartał i nie informowała, czym zamierza się zająć. Od dwóch tygodni kurs powoli pnie się. W poniedziałek podskoczył o prawie 15%, we wtorek spadł o 4,3%, aby wczoraj zyskać 4,5%. Akcje Strzelca kosztują już 0,7 zł, czyli o 40% więcej niż w połowie maja.
Inwestorzy kupują akcje i czekają na informacje o dalszej strategii działania firmy. - Przedstawimy ją w dwóch etapach - mówi Adam Brodowski, prezes i jeden z większych akcjonariuszy Strzelca. Publikując 9 czerwca wyniki roczne za 2004 r. spółka ma przedstawić podsumowanie rozliczenia transakcji sprzedaży przedsiębiorstwa firmie Faxe Polska, rezultaty po czterech miesiącach tego roku i plan działania w branży napojów. - To będzie jedna noga, na której chcemy stanąć. O drugiej poinformujemy po walnym zgromadzeniu zaplanowanym na koniec czerwca. Chcemy wejść w ciekawy biznes, który charakteryzuje się szybkim wzrostem. Sądzę, że powinien spodobać się inwestorom - mówi prezes Brodowski. Nie zdradza szczegółów.