W ub.r. Narodowy Bank Polski zarobił 4,4 mld zł, o nieco ponad 100 mln zł więcej niż w 2003 r. 5% zysku trafia na fundusz rezerwowy NBP, reszta zasila budżet. W tym roku na rachunek Ministerstwa Finansów wpłynie 4,17 mld zł, choć w ustawie budżetowej na bieżący rok prognozowano, że wpłata wyniesie 4,63 mld zł.
Po raz pierwszy roczne sprawozdanie NBP było badane przez profesjonalną firmę audytorską - Ernst & Young. Wcześniej zatwierdzała je komisja bilansowa, wyznaczana przez rząd. Audytor nie zgłosił zastrzeżeń do sprawozdania NBP, ale zwrócił uwagę, że zdecydowana większość ubiegłorocznego zysku banku centralnego to efekt zmian w rachunkowości. Bez ich uwzględnienia wynik NBP zmalałby do zaledwie 800 mln zł.
Wynik odsetkowy, na poziomie 3,5 mld zł, był o blisko 850 mln zł większy niż w 2003 r., natomiast wynik na operacjach finansowych spadł o prawie pół miliarda do 2 mld zł. Zwiększyły się natomiast wszystkie pozycje kosztowe. Wynagrodzenia były o jedną czwartą większe niż przed rokiem i wyniosły 450 mln zł. Bank zastrzegł jednak, że dane nie są porównywalne. O ponad 70%, do ponad 220 mln zł, wzrosły koszty emisji znaków pieniężnych. NBP wyjaśnił je m.in. większymi wydatkami na bicie monet o najniższych nominałach. To efekt drożejącej w ub.r. miedzi.