Usługi budowlane są objęte w Unii Europejskiej stawką podstawową VAT (u nas wynosi ona 22%). W Polsce wciąż mamy 7--proc. podatek, ale tylko do końca 2007 r. Wtedy wygasa okres przejściowy, w którym możemy stosować stawkę preferencyjną na budowę mieszkań. Wydawało się, że sprawa niższego VAT-u jest już przegrana, a ceny lokali poszybują w górę. Niekoniecznie.
W piątek wiceminister infrastruktury Jan R. Kurylczyk poinformował posłów, że Polska złoży wniosek o bezterminowe wydłużenie preferencyjnego okresu. Potwierdził to nam wiceminister finansów Jarosław Neneman. Stanie się to na spotkaniu szefów resortów finansów Unii (ECOFIN) 7-8 czerwca. - Możliwość przeforsowania tego wniosku nie wydaje się niemożliwa - powiedział J. Kurylczyk. Skąd ta nadzieja? - Z podobnymi wnioskami występują też inne kraje - usłyszeli posłowie.
Rzeczywiście, w planach obrad ECOFIN-u jest rozmowa o harmonizacji zredukowanych stawek VAT w całej Unii. Dotyczy to także budownictwa. Ministrowie finansów zwrócą z pewnością uwagę na fakt, że Włochy stosują niższe stawki podatku (4%) dla młodych osób kupujących pierwsze mieszkania. Wielka Brytania idzie nawet dalej, zgadzając się na 0-proc. VAT dla ubogich rodzin.
W trakcie negocjacji akcesyjnych staraliśmy się wywalczyć podobne rozwiązanie. Rząd zastanawiał się nad zdefiniowaniem całego budownictwa mieszkaniowego w Polsce jako "socjalne". W takim przypadku przepisy UE zezwalają na stosowanie stawek obniżonych. Argumentem za tym rozwiązaniem miała być mała liczba mieszkań w kraju. Ostatecznie do tego nie doszło. Dlatego branża wątpi, czy ponowne negocjacje z Komisją przyniosą skutek. - Rząd jest niewiarygodny. Wiele obietnic, które składał, nie spełniło się - mówi Roman Nowicki, przewodniczący Kongresu Budownictwa.
Gdzie jest rekompensata VAT