Pod koniec ubiegłego tygodnia Ukraińcy uzgodnili z reprezentacją załogi Huty Częstochowa wszystkie kluczowe kwestie, związane z pakietem socjalnym. - To jeden z najważniejszych kroków - ocenił Konstanty Litwinow, przedstawiciel ZPD w Polsce. - Obie strony mają nadzieję, że sam pakiet socjalny uda się podpisać jeszcze w tym tygodniu - dodał.

Gdyby ZP Donbasu został inwestorem strategicznym w częstochowskiej spółce, wszyscy jej pracownicy mieliby dostać 10-letnie gwarancję zatrudnienia. Wcześniej Ukraińcy oferowali "tylko" 7 lat gwarancji. Pracownicy huty mieliby też otrzymać po 350 zł podwyżki oraz premię prywatyzacyjną. Wysokość tej ostatniej będzie zależna od stażu pracy w zakładach. Inwestor przystał tu na propozycję związkowców: 16 zł za każdy miesiąc przepracowany w hucie dla każdego zatrudnionego. K. Litwinow nie chciał zdradzić, o ile wzrosła łączna wartość nowego pakietu socjalnego, jaki zaoferował ZP Donbas. Szacuje się ją na 800 mln zł.

Przypomnijmy, że konkurent ZP Donbasu - koncern Mittal Steel - odpadł z rywalizacji o Hutę Częstochowa m.in. z tego powodu, że nie porozumiał się z załogą, co do pakietu socjalnego. 13 maja wszystkie pięć organizacji powiedziało mu "nie". W konsekwencji wyłączność na negocjacje otrzymali Ukraińcy.

Teraz najważniejsze wydają się rozmowy ze sprzedającymi, czyli Towarzystwem Finansowym Silesia oraz zarządem Huty Częstochowa. - W negocjacjach idziemy zgodnie z przyjętym harmonogramem - powiedział nam jeden z przedstawicieli TF Silesia. Nie ujawnił jednak żadnych szczegółów. Wiadomo, że ustalono cenę, jaką mieliby zapłacić Ukraińcy za przejęcie zakładów. K. Litwinow potwierdził, że ZP Donbasu podwyższył swą ofertę do 1,252 mld zł (o 1 mln zł więcej, niż oferował wcześniej Mittal Steel).