- Niestety, kryzys finansowy jest prawdziwy i poważny. W tej sytuacji wszyscy będziemy musieli ponieść ofiarę - napisał w liście do pracowników Randall Lee, dyrektor oddziału SEC w Los Angeles. Z tego pisma wynika też, że spośród 170 pracowników tego biura 16 osób przewidziano do zwolnienia.

Szef SEC William Donaldson prosił administrację Busha o zwiększenie budżetu na przyszły rok do 983 mln USD, z 913 mln w br. SEC dostała 888 mln USD. Ponadto okazało się, że o 48 mln USD drożej, niż przewidywano, będzie kosztowała budowa biurowców SEC w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Bostonie. Budżet będzie priorytetowym zadaniem nowego szefa SEC Christophera Coxa, który obejmuje urząd 1 lipca.

Na razie w całej firmie zarządzono oszczędności. We wszelki możliwy sposób należy na przykład zmniejszać koszty podróży służbowych. Pracownicy SEC nadal będą jeździli na kontrole i rozprawy sądowe, ale delegacje będą krótsze i mniej liczne. Prawie zupełnie zlikwidowano lub przełożono wyjazdy na szkolenia i konferencje.

Bloomberg