Cash Flow jest największą polską spółką zajmującą się windykacją wierzytelności korporacyjnych. Firma zdecydowała się na ofertę publiczną, bo potrzebuje pieniędzy na powiększenie kapitału obrotowego.

To pozwoli jej na zwiększenie zakupów wierzytelności, rozwinięcie faktoringu i usług finansowo-prawnych w sektorze długów hipotecznych. W grę wchodzi 13-18 mln zł. Obecnie 60% przychodów firmy pochodzi z windykacji na zlecenie. Pozostałe 40% w połowie z handlu wierzytelnościami, w połowie - z faktoringu. Dzięki funduszom pozyskanym z emisji udział handlu wierzytelnościami w przychodach miałby wzrosnąć do 40%.

Zastrzyk środków w krótkim czasie ma mieć wyraźny wpływ na wyniki Cash Flow. Dzięki wejściu na giełdę spółka planuje podwojenie wyników finansowych z 2004 r. "Zysk powiększy się z 1 mln do 2 mln zł, a obroty z 16,9 mln zł do 30 mln zł" - napisała spółka w komunikacie.

Cash Flow chciał złożyć prospekt emisyjny do KPWiG jeszcze w maju. Terminu tego nie udało się dotrzymać. Śląska firma deklaruje obecnie, że dokument trafi do KPWiG na początku lipca. "Z naszych analiz wynika, że zamiast oferować akcje w momencie sezonowego spadku zainteresowania giełdą, bardziej optymalnym terminem debiutu będzie wrzesień" - poinformował cytowany w komunikacie wiceprezes spółki Grzegorz Gniady. Jest jednym ze współwłaścicieli Cash Flow. Poprzez spółkę zależną kontroluje 43% akcji. Pozostały pakiet (również przez podmiot zależny) należy do prezesa Igora Kazimierskiego. Po emisji ich udziały zmniejszą się odpowiednio do 30-35% i 40-46%. Oferującym akcje Cash Flow na rynku publicznym będzie Dom Maklerski Polonia Net z Krakowa.