1 czerwca BPH TFI rozpoczyna sprzedaż certyfikatów funduszu nieruchomości. Subskrypcja ma potrwać do końca miesiąca. Może być nawet przedłużona. Zbyt krótki okres przyjmowania wpłat to - zdaniem R. Mani - jeden z głównych powodów niepowodzenia pierwszego funduszu nieruchomości przygotowanego przez CAIB TFI (poprzednik BPH TFI).

Według R. Mani, nowy fundusz ma większe szanse powodzenia, bo inne TFI (Skarbiec i BZ WBK AIB) przetarły już szlaki. Dolny próg emisji został jednak obniżony w stosunku do poprzedniej oferty i wynosi 77 mln zł (maksymalnie 388 mln zł), podczas gdy dwa lata wcześniej było to 160 mln zł.

TFI porządnie wzięło się też za promowanie nowego funduszu. Organizuje ekskluzywne spotkania dla zamożnych klientów indywidualnych. Według R. Mani, budżet reklamowy jest teraz ponad dwa razy większy niż poprzednio. Szef TFI oczekuje, że klienci detaliczni kupią ok. 40-50% certyfikatów, a instytucjonalni 30-40%. Pozostałe 20% mają objąć BPH i EBOiR.

Sam fundusz niewiele się zmienił. Ma inwestować nieruchomości biurowe i handlowe, bez budownictwa mieszkaniowego. Średnie roczne zyski szacowane są na 10%. Wydłużony został za to czas istnienia funduszu do 8 lat (plus/minus 2 lata).