- Upłynnienie juana w takiej czy innej formie byłoby, według mnie, korzystne dla Chin i jestem pewien, że Chińczycy zajmą się tym stosunkowo szybko - powiedział Greenspan za pośrednictwem mostu satelitarnego uczestnikom konferencji monetarnej w Pekinie. Dodał, że z elastycznego kursu juana amerykańska gospodarka raczej nie skorzysta.
- W przypadku umocnienia się juana do dolara, Stany Zjednoczone najprawdopodobniej będą importować mniej dóbr z Chin, ale to nie oznacza, że nasz deficyt na rachunku bieżącym czy deficyt handlowy mocno spadnie, jeśli w ogóle - stwierdził Greenspan.
Zdaniem szefa Rezerwy Federalnej, zabiegów sterylizacyjnych - prowadzących do utrzymania stałego kursu waluty przy napływie za Wielki Mur zagranicznego kapitału - chińskie władze monetarne nie mogą prowadzić wiecznie, ponieważ wiążą się z tym koszty w postaci nieefektywnej alokacji kapitału w chińskiej gospodarce.
Głos w sprawie juana zabrał też szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet. - W interesie Chin leży zwiększenie wartości ich waluty w stosunku do innych walut na świecie - powiedział uczestnikom konferencji w Pekinie, tłumacząc, że w ten sposób Państwo Środka uzyskałoby lepsze warunki w obrocie towarowym. Dodał jednak, że sprawa zerwania ze sztywnym powiązaniem waluty z dolarem (utrzymywany sztucznie kurs wynosi 8,28 juanów za 1 USD) leży w gestii chińskich władz, i to one muszą same ocenić, co jest dla nich najlepsze. Podobną opinię wyraził wiceprezes banku centralnego Japonii Toshiro Muto.
Mimo apeli, władze monetarne w Pekinie do uwalniania juana się nie spieszą. Szef chińskiego banku centralnego Zhou Xiaochuan stwierdził, że do tego potrzeba czasu. - Chiny muszą przygotować się do reformy systemu walutowego na kilka sposobów. Musimy zreformować instytucje finansowe, żeby były przygotowane na upłynnienie kursu - powiedział.