Początek wtorkowej sesji nie przyniósł na rynku większych zmian. "Emki" kontynuowały marsz w górę i dopiero po otwarciu rynku akcji rozpoczęła się realizacja zysków. Dopóki notowania będą znajdowały się powyżej 1945 pkt, zagrożenie korektą będzie niewielkie.
Kontrakty na poniedziałkowej sesji bez większych problemów uporały się ze strefą 1920 - 1925 pkt, co otworzyło drogę do dalszych zwyżek. Bykom udało się też zamknąć lukę bessy z 15 kwietnia. Pokonanie tak istotnych barier podażowych potwierdziło, iż znajdujemy się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym, który powinien być kontynuowany. Oporem pozostaje w tej chwili poziom 2000 pkt, a jego pokonanie może spokojnie doprowadzić do podejścia rynku w okolice szczytów hossy. Najwyższą wartość w historii wykres kontynuacyjny osiągnął 25 lutego - 2104 pkt.
Wsparcia znajdują się dość daleko na poziomach 1885 i 1870 pkt. Natomiast w długim terminie kluczowym poziomem pozostaje 1800 pkt, którego przełamanie otworzyć może drogę do bardzo bolesnej korekty długoterminowego trendu wzrostowego.
Wskaźniki technicznie wyglądają bardzo dobrze. MACD wyraźnie potwierdza trend wzrostowy, pokonując linie równowagi. Szybsze oscylatory znalazły się w strefach wykupienia, ale nie tworzą żadnych negatywnych dywergencji.
Pomimo wzrostu, na rynku terminowym przeważa pesymizm, co znowu przejawia się rozciągnięciem bazy poniżej - 20 pkt. Po raz kolejny mamy więc do czynienia z taką anomalią, tym razem po przebiciu oporów. Oczywiście, sprzyja to posiadaczom długich pozycji.